Posty

Dam ci to wszystko - Dolores Redondo

Obraz
Alvaro, niczym Jaś z baśni braci Grimm, zostawił dla niego okruszki chleba na ścieżce. Niektóre zabrały szczury, inne zjadły ptaki, jeszcze inne być może rozłożyły się na deszczu, na zawsze stapiając się z ziemią. Ale wierny swej pracowitej naturze, Alvaro zostawił dla niego setki, tysiące okruszków, w tym ten najważniejszy, ten, który pozwolił mu zauważyć pozostałe . Dzieląc się swoimi przemyśleniami o konkretnych książkach staram się unikać zamykania myśli w słowach „genialna”, czy „wyjątkowa”. Tak ogólne pojęcia robią wrażenie tylko na pierwszy rzut oka, a przy bliższym spojrzeniu zwykle okazują się fasadą, za którą po prostu nic nie ma. Tymczasem dzisiaj do głowy przychodzi mi przede wszystkim sformułowanie „mistrzowska”- równie ogólne i banalne, co wyżej wymienione przykłady. W odniesieniu do powieści „Dam ci to wszystko” jest to jednak najtrafniejsze i najbardziej szczere określenie na jakie mnie stać. Dolores Redondo zbudowała historię liczącą ponad sześćset stron, co zawsze bu

Stół - Marta Horbal

Obraz
- Zuza nadal nie ma dzieci, więc będę pilnować cudze – oznajmiła matka. - Przecież ja też nie mam – wypalił z marszu. - Obydwoje nie mamy. - Tak, synku, ale… - Nie, mamo. Obydwoje. - No tak. Zapomniałam, że jesteście tacy sami. „Stół” to jedna z tych historii, która oślepia bez sięgania po najcięższe działa. Bez robienia hałasu, moralizatorstwa i przeciągania liny na swoją stronę osiada na dnie duszy i potrafi wrócić ze zdwojoną siłą nawet po wielu tygodniach od skończonej lektury. Nieoczywista, bazująca na fundamencie tematu znanego wszystkim od podszewki. Czy można powiedzieć jeszcze coś nowego o kwestii przerabianej na licznych lekcjach języka polskiego, historii i wiedzy o społeczeństwie? Pewnie nie, ale z całą pewnością każde kolejne pokolenie może próbować reinterpretować wszelkie napotkane świętości i definicje po swojemu i dobrze, że tak właśnie jest. Buntownicy zwykle stoją jednak na wysokich fasadach, głośno wykrzykując swoje hasła, by zostać usłyszanym. Mart

Krótka wymiana ognia - Zyta Rudzka

Obraz
Jakie jest pani ulubione słowo? Odpowiada: Codziennie inne. Krótka wymiana ognia następuje praktycznie codziennie pomiędzy mną, a życiem. Stoję po jednej stronie, brodząc po kostki w mule i wołam, wołam coraz głośniej niemymi ustami, aby prąd wody nie był tak silny, bo ja taka słaba, słabsza z oddechu na oddech. Patrząc na skorupę, która pozostała mi po uśmiechu, jędrnym ciele, piegach usianych w okolicach nosa nie mogę nadziwić się, że wciąż jakimś cudem zachowuję pozycję jakoby pionową. Stóp już nie ma, zginęły w szambie cudzych zachwytów, ukłonów, kwiatów niewinnych niczemu. Odebrali już miarę na trumnę, czeka tylko cierpliwie na zawartość, co to wkrótce nadejdzie. Podziękują za twórczość, za wiersze, za rytmy zmieszane ze śliną, wódką, zapachem osiadłym lata temu, jak pyłki z brzozy, co uczula zbyt czułych. Później posypią ziemią aż słońca i tlenu zabraknie. Piaski mnie niczym matkę pochłoną, chociaż nie na pewno. Nie odejdę jak inni, bo innych we mnie od dawna już nie ma. Pomarsz

Błękit - Nancy Bilyeau

Obraz
I życz mi zwycięstwa, bo idę w pustkę, gdzie żadnej ścieżyny ni przyjaznego znaku nie odnajdę. „Księżna d’Amalfi”, John Webster „Błękit” trafił w moje ręce z polecenia Małgorzaty Rogali, z którą uwielbiam dzielić lektury. Nic nie przynosi mi takiej radości i satysfakcji, jak wymiana opinii z osobą, która tak samo jak ja uwielbia szeroko rozumiany temat sztuki w literaturze. Tym razem naprawdę jest o czym dyskutować! Nancy Bilyeau to amerykańska dziennikarka oraz autorka powieści historycznych. Dotychczas największy rozgłos przyniósł jej cykl „The Crown”, który Laura Andersen („The Boleyn King”) określiła mianem mistrzostwa klimatu. Swoboda z jaką pisarka porusza się po zakamarkach przeszłości przestaje zdumiewać, gdy tylko zbadamy fundamenty jej warsztatu. Jako absolwentka literatury angielskiej oraz historii amerykańskiej posiada narzędzia, by bez wysiłku ruszyć w podróż do przeszłości. Już teraz mogę zdradzić, że ta wiedza przekłada się na jakość prozy. „Błękit” to literacka dywagac

Granice.pl - TOP influencerów książkowych 2021

Obraz
 

Fatalne zauroczenie - Elżbieta Gizela Erban

Obraz
Od opisanych tu wydarzeń minęło pół wieku. (...)Przez tych kilka dekad zmieniło się bardzo wiele. Wyrosło nowe pokolenie, dla którego tamte burzliwe lata to już tylko nudna historia. O większości ludzi z ówczesnych czasów zapomniano. Minęli, odeszli w przeszłość, nie pozostawiając po sobie śladu, prócz napisu na tablicy nagrobnej. Każda lektura w moim życiu ma swoją historię. Ta przyszła do mnie inaczej niż wcześniejsze książki, ponieważ poprzedziła ją opowieść o życiu Elżbiety Gizeli Erban. Wtedy w mojej głowie pojawiła się pierwsza iskra zainteresowania. Gdy otwierałam plik zawierający „Fatalne zauroczenia” wiedziałam już, że ta obszerna opowieść inspirowana jest tym, co miało odzwierciedlenie w rzeczywistości. Z perspektywy czasu mogę stwierdzić , iż właśnie to w szczególny sposób przywiązało mnie do tej trylogii. Czytając epilog czułam się jak po długiej i mądrej rozmowie z bliską osobą. Wracając jednak do źródeł, należy najpierw nakreślić ramy czasowe „Fatalneg

Okruchy gorzkiej czekolady. Rachunek nieprawdopodobieństwa - Elżbieta Sidorowicz

Obraz
Nigdy nie rozumiałem ludzi, którzy idą szlakiem, trzymając się w dodatku prognozowanego czasu wejścia co do minuty, więc pędzą tam, dolatują i natychmiast podejmują trud schodzenia, tak jakby liczyła się tylko droga. Droga jest ważna, ale droga służy też czemuś. Dotarciu w pewne miejsce, do którego dochodzi się, by tam być. Nie minąć, nie przelecieć nieuważnie. Zatrzymać się. Być. Być wewnątrz gór. Przygotowując się do drogi, zbieramy poszczególne elementy niezbędne, aby bezpiecznie wrócić kiedyś do domu. Wkładając je do plecaka, przeliczamy, czy wystarczy nam wody, czy dobrze złożyliśmy kurtkę przeciwdeszczową i czy kanapki przygotowane czułą dłonią opiekuna znajdują się na miejscu. Proste gesty dodają pewności, są jak zapewnienie, że podjęliśmy właściwą decyzję, w którą pójść stronę. Jedni wybierają asekuracyjnie niższe szczyty, z wieloma domostwami po drodze, by w chwili kryzysu można było zwrócić się do kogoś o pomoc. Inni nie akceptują przetartych szlaków, tłumów zmierzających w

Krok do miłości - Sylwia Kubik

Obraz
„Krok do miłości” jest czwartą powieścią Sylwii Kubik. Przeczytałam wszystkie i sądzę, że zdążyłam już sobie wyrobić opinię na temat twórczości tej autorki. Pragnę podzielić się swoimi odczuciami, ponieważ jestem przekonana, że zbyt mało troskliwie zajmujemy się twórcami idącymi pod prąd, reprezentującymi system wartości, który w oczach dzisiejszego świata po prostu się zdewaluował, przestał być cenny i ważny. Chciałabym otoczyć czułym słowem ludzi nie bojących się mówić, iż wciąż to co proste, szczere i uczciwie jest wartościowe. Piękno przyrody broni się samo, a Żuławy i Powiśle, tak drogie tej pisarce są wymarzoną scenerią, by tworzyć kolejne książkowe historie. „Krok do miłości” osnuty jest na bazie przeżyć bohaterów młodego pokolenia, stojących u progu pierwszych poważnych wyborów i trosk. Pochodzą z różnych środowisk i są znakomitym przyczynkiem do dyskusji o tym, jak ważne jest to, co wkładamy do „emocjonalnej walizki” naszych dzieci. Rzadko wskazywany jest w polskiej literatur

Lapis - Emilia Kiereś

Obraz
„Nie sposób uwięzić słów. Słowa są zawsze wolne” Moi mali Przyjaciele! Trudno pożegnać się z Wami po wielu latach wspólnej pracy. Mam nadzieję, że nasze rozmowy i wszystko, co udało się wspólnie przeżyć pozostawi w Was pozytywny ślad, dający siłę na kolejne lata nauki. Nie zawsze będzie łatwo wspiąć się po to, czego pragniecie w głębi serc i o czym czasami wstydzicie się głośno powiedzieć. A przecież warto budować domek złożony z marzeń, dokładać do niego kolejne cegiełki tak, by urósł wysoko aż po same niebo! Wyobraźnia jest czymś wspaniałym, dodającym otuchy i energii nawet w najbardziej deszczowe i ponure dni! Pamiętajcie, że aby działała bez najmniejszej nawet usterki musicie karmić ją regularnie wysokiej jakości strawą. Co mam na myśli? Jestem pewna, że wszyscy doskonale to wiecie!! Mówię oczywiście o książkach, ale nie o tych, na które tak często narzekacie podczas roku szkolnego. Zapomnijcie dzisiaj o kanonie lektur, usiądźcie wygodnie, ponieważ chciałabym zabrać Was w podróż d