Posty

Rytuał łowcy - Przemysław Borkowski

Obraz
Budowanie czytelniczej świadomości można chyba porównać do wspinaczki górskiej. Setki przeczytanych książek, wściekłość, gdy treść jest zbyt trudna, lub brakuje nam kompetencji, by właściwie ją zinterpretować, mylenie ścieżek, kiedy szczyt już wydaje się bliski. Nikt przed wyprawą nie myśli o tym, że spadnie w dół boleśnie gruchocąc sobie kości, bo gdyby tak było, żaden ze śmiałków nigdy nie sięgnąłby po swoją pierwszą powieść. Anglicy mówią o „begginer's luck”, co znaczy mniej więcej tyle, że im mniej świadomy jesteś zagrożenia, tym chętniej dajesz się ponieść emocjom i przesz bezmyślnie do przodu. Ci, którzy zaczynają są najodważniejsi i najchętniej szafują wyroki. Nie wiedzą jeszcze, jak różnie można odebrać tę samą lekturę i że z perspektywy czasu zmieni się ich ocena w stosunku do wielu z nich. Tym, którzy są już w drodze, obarczeni znaczącym bagażem przeżyć i doświadczeń, przychodzi to dużo, dużo trudniej. Dlatego tak bardzo cenne są chwile, kiedy zauważamy coś naprawę wyjąt…

Żałobnica - Robert Małecki

Obraz
Dzięki kłamstwu, i nie tylko, bo również dzięki zatajonej prawdzie, zawsze utrzymuję się na powierzchni. Jestem niezniszczalna.Nie jestem do końca pewien, czym kierowałem się żeniąc się z Anną. Ta znajomość była od samego początku podszyta czymś dziwnym i nietypowym. Z perspektywy czasu myślę, że to właśnie ta trudna do nazwania aura tajemnicy sprawiła, że zainteresowałem się bliżej właśnie nią, a nie żadną inną kobietą. Byłem wolny, nie narzekałem na brak środków finansowych. Dorastająca córka w niczym nie przeszkadzała, to przecież to nie przedszkolak, którego trzeba wodzić nieustannie za rękę. Wyczuwałem w swoim otoczeniu uważne spojrzenia płci pięknej, czułem zbyt długo przytrzymane dłonie podczas przywitania, dyskretne skracanie dystansu w windzie, uśmiechy, którymi częstowano mnie na spotkaniach biznesowych... Niczym zwierzyna łowna czułem ich oddechy na swoich plecach i wibrujące w powietrzu pożądanie. Byłem zmęczony nieustającym pilnowaniem, by te relacje pozostały zupełnie n…

Granice.pl - "Biały Kruk" wsród influencerów

Obraz
Od dwóch lat z okazji „Dnia Blogów” portal Granice.pl organizuje zestawienie „TOP influencerów książkowych”, w których zarówno czytelnicy, jak i redakcja portalu wybiera najbardziej zaangażowanych blogerów, tworzących ciekawe i wartościowe treści. 
Miło nam poinformować, że została Pani wyróżniona w kategorii „Białe kruki” w naszym tegorocznym zestawieniu. Szczegóły dotyczące zestawienia znaleźć można tutaj: https://www.granice.pl/publicystyka/najlepsi-blogerzy-ksiazkowi-2020/1538/1
Dziękujemy za zaangażowanie w promocję literatury. Mamy nadzieję, że kolejne lata pracy w blogosferze okażą się równie owocne! 
Gratulujemy i życzymy wszystkiego dobrego z okazji „Dnia Blogów”!


W blasku słońca - Magdalena Kordel

Obraz
Na lekturę najnowszej powieści Pani Magdaleny Kordel zdecydowałam się pod wpływem recenzji moich blogowych koleżanek. Joanna Wolf i Paulina Molicka napisały o niej w tak ciepły i zachęcający sposób, że postanowiłam przeczytać. Bardzo szybko zorientowałam się (opis na okładce), że Autorka jest niezwykle popularną pisarką i ma na koncie wiele czytelniczych hitów. Nie wiedziałam o tym.„W blasku słońca” to książka przynosząca dobre sny. Czytając ją wyciszałam się przed zaśnięciem i nastrajałam pozytywnie do otaczającego mnie świata na kolejny dzień. Spokojna, przepełniona smakami, zapachami i kolorami opowieść o tym, że najważniejsi w naszym życiu są inni ludzie. Brzmi banalnie i tego właśnie obawiałam się sięgając po tę historię. Zapewniam jednak, że udało się uniknąć w tej opowieści skrótów i uproszczeń. Centralnym punktem są tu relacje między kobietami. Pozytywne, wspierające, chociaż nie zawsze idealne - tak samo jak w prawdziwym życiu. Największym atutem „W blasku słońca” są jednak …

Miasteczko Nonstead - Marcin Mortka

Obraz
Jaka jest suma wszystkich Twoich lęków?Każdy z nas ma swoje fobie i obawy. Jedni trzymają je blisko ciała, wypuszczając z klatki, jak tylko w ich polu znajdzie się jakiekolwiek zagrożenie. O takich ludziach zwykliśmy mówić, że są histerykami. Inni, schowali je głęboko na dnie duszy, racjonalizując każde złowrogie wydarzenie. Najpierw starają się wpłynąć rozumem na rzeczywistość, zbadać grunt i ocenić, czy warto pozwolić sobie na emocje. Wieczorem, po ciężkim dniu, gdzieś tam jednak zupełnie nieświadomie lęk wypełza zza tej solidnej fasady, wkradając się do każdej kolejnej myśli, nawet jeśli z pozoru była ona niezwykle niewinna...Nie ma ludzi ze skały, nie wszystko można objąć chłodnym spojrzeniem...Gdzieś tam, daleko w świecie, istnieje niewielkie miasteczko. Zaprasza dobrymi wspomnieniami i niewielką liczbą mieszkańców. Idealne miejsce, aby zacząć wszystko od nowa, aby ukryć na zawsze swoje tajemnice. Wybrałem jedyne miejsce na świecie, które udało mi się polubić, a tymczasem okazu…

Balladyna - zbiór opowiadań różnych autorów

Obraz
Mam wiele imion i wiele twarzy. Nie tak łatwo mnie rozpoznać, chociaż schematy mojego działania od wieków pozostały niezmienne. Potrafię schować się za cienką powłoką eterycznej blondynki, by za chwilę swobodnie przeistoczyć się w starego, obleśnego starca z dziwacznym uśmiechem. Oszukam Cię z łatwością, wbiję ostrze noża w chwili, kiedy najmniej tego się spodziewasz. Na pożegnanie zostawię Ci szeroki uśmiech zwycięzcy. Jestem inteligentna i sprytna, chociaż zwykle kieruję się jedynie instynktem łowcy.Na imię mi Balladyna.Na imię mi Beata.Na imię jakkolwiek tylko zechcesz....Pod grubą warstwą makijażu skrywam swoje piętno. Nie zobaczysz go, jeśli nie wiesz z góry, czego szukać.Kiedy zaspokoję swe żądze i krew spłynie wolnym strumieniem po dłoniach, nawiedzają mnie sny. Są gęste i mroczne, lepkie od niewypowiedzianych słów moich ofiar. Brodzę w nich w męczarniach, czekając każdego następnego poranka. Dojdę do wyznaczonego celu obnażając kły dla tych, którzy staną mi na drodze. Zejdź z …

Uczniowie Hippokratesa. Doktor Bogumił - Ałbena Grabowska

Obraz
Do końca życia nie zapomnę momentu, kiedy to moja najlepsza przyjaciółka jakieś 30 lat temu wyszperała w domowej biblioteczce swoich rodziców „Encyklopedię zdrowia”. Opasłe tomisko zafascynowało nas na bardzo długie miesiące i chyba nie przesadzę twierdząc, że czytając poszczególne opisy miałyśmy wszystkie możliwe objawy opisanych tam schorzeń. Tak proszę Państwa rozwija się stopniowo przypadłość zwana HIPOCHONDRYZMEM, prawda?W ten oto delikatny sposób próbuję powiedzieć, że od wielu lat kwestie zdrowotne są mi szczególne bliskie i momentami jestem swoim własnym lekarzem (nie polecam). Na dodatek zaliczam się do dzieci służby zdrowia i od wczesnych lat żywota uświadamiano mnie jak trudny i niewdzięczny jest to zawód. Sporadycznie jednak myślałam o tym co by było, gdybym urodziła się trochę wcześniej... Diagnostyka bez stetoskopu, nie wspominając o USG, rezonansie magnetycznym?? Czy to można jeszcze nazwać leczeniem?? Umieram z przerażenia na samą myśl.Właśnie z tych powodów zaraz po…

Pod naszym niebem - Sylwia Kubik

Obraz
Kiedy byłam nastolatką najlepiej pocieszała mnie „Jeżycjada” Pani Małgorzaty Musierowicz. To właśnie wtedy nauczyłam się, że mimo tego, iż na niektóre sprawy w życiu nie mam żadnego wpływu, w chwili smutku i zwątpienia mogę zatopić się w swoim własnym świecie, gdzie pocieszenie spłynie na mnie zawsze z taką samą mocą dobrych słów. Dzisiaj chciałabym wręczyć debiutancką powieść Sylwii Kubik sporej grupie osób...Książkę dostałam dość dawno, ale zawsze coś stawało mi na drodze, aby zacząć lekturę. NAPRAWDĘ chciałam przeczytać. Nie jestem zbyt uduchowiona, ale tym razem chyba muszę przyznać, że ta powieść sama wybrała sobie swój czas w moim życiu.Dwa tygodnie temu niespodziewanie przyszło mojej szkolnej społeczności pożegnać jedną z nauczycielek. Cudowną, ciepłą osobę w sile wieku. Jej nagłe odejście złamało nam wszystkim serca. Po pogrzebie nie mogłam znaleźć sobie miejsca, żadna książka z domowej biblioteczki nie była w stanie ukoić mojego potężnego smutku i żalu. Wtedy właśnie znalaz…

Tyle nowych dróg - Agnieszka Olejnik

Obraz
"Tyle nowych dróg” to druga z książek, która pojawiła się w ofercie Oficyny Wydawniczej SILVER. Jak wspomniałam w ubiegłym tygodniu na swoim FB, mnie pomysł wydawania książek specjalnie skierowanych do dojrzałych czytelniczek spodobał się od samego początku. Przekonuje mnie idea mówiąca o tym, że osoby w pewnym wieku mają już nieco inne oczekiwania niż kobiety wkraczające dopiero w dorosłe życie. Ja także dostrzegam taką rozbieżność. Chyba pora przestać udawać, że ten segment odbiorców nie istnieje wcale, albo jego potrzeby zaspakajane są całkowicie przez aktualny rynek wydawniczy. Nie do końca.Być może osoby, które na co dzień interesują się literaturą nie zgodzą się z moim punktem widzenia, ale pomyślcie proszę chociaż chwilkę o tych, dla których wybór odpowiedniej lektury jest nie lada wyczynem. Takie osoby przychodzą do księgarni lub biblioteki mając pustkę w głowie i błądząc między regałami. Jeśli otrzymają podpowiedź w postaci oznaczenia: szczególnie polecane dla „srebrnych…