Posty

Gwiazdy nigdy nie gasną - Agnieszka Zakrzewska

Obraz
- O czym marzysz? (…) Ja chciałabym wyruszyć w wielki świat - powiedziałam wolno. - Zobaczyć jak najwięcej, jak najszybciej… Musimy tylko przeczekać ten chaos. Pojedziesz ze mną? - Złapałaś mnie mocno za rękę. - Wszędzie z tobą pojadę. - Pokiwałam głową. Naprawdę tego pragnęłam. Agnieszka Zakrzewska „Gwiazdy nigdy nie gasną” Wbrew wszystkiemu wierzę jeszcze, że ludzie są w głębi serca naprawdę dobrzy. Anne Frank „Dziennik” „Gwiazdy nigdy nie gasną” Agnieszki Zakrzewskiej sprawiły, że rozsypałam się na tysiące drobnych kawałeczków. Nie byłam w stanie podjąć się lektury kolejnej książki, nie mogłam normalnie oddychać, spać, cieszyć się kawałkiem ulubionego ciasta, rozmową z najbliższymi. A później przyszła refleksja, że nie w tym rzecz, aby kolejny raz pozwolić, by tamte wydarzenia pozostawiały po sobie nieutulony niczym ból. Tak po ludzku nie o to w tym chodzi… Annelies Marie w dniu swojej śmierci miała zaledwie szesnaście lat, dokładnie tyle, ile dzisiaj ma moja córka. Spog

Sekret panny Elizy - Annabel Abbs

Obraz
In Beauty's dwelling all things fair, And rich, to win her sweet smiles strove; But still young Beauty's only care Was, to watch o'er the lamp of Love. Eliza Acton „Song” (1826)* Dopiero po zrobieniu notatki biorę czystą kartkę i zaczynam spisywać na niej testament. Zuzanna nie wychowa się z rodzoną matką, ale musi być osobą niezależną, mieć wolność wyboru. Ponieważ bez wolności wyboru jesteśmy niczym. Nota historyczna: W 1842 roku Eliza Action publikuje swój wiersz z okazji pierwszej wizyty królowej Wiktorii w Szkocji. Jest panienką z dobrego domu, więc może pozwolić sobie na podobne szaleństwa, chociaż oczywiście, zamążpójście byłoby zdecydowanie milej widziane niż zajmowanie się słowem pisanym. Jej twórczość nie jest może wybitna**, ale podoba się na tyle, że wydawnictwo Longman (1826) decyduje się na publikację jej prac. Co godne uwagi, Lee Christine O'Brien***, badaczka dziewiętnastowiecznej literatury, zauważa, że Eliza cechuje się sporym poczuciem humoru i umi

To, co najważniejsze - Małgorzata Rogala

Obraz
Miłość to zachowanie, a nie słowa. Małgorzata Rogala świętuje w tym roku dziesięciolecie swojej pracy twórczej. W tym czasie, krok po kroku, podbijała kolejne czytelnicze serca. Serią, która zdobyła najwięcej wielbicieli jest bez wątpienia cykl opowiadający o Agacie Górskiej i Sławku Tomczyku, czyli parze warszawskich policjantów rozwiązujących kolejne kryminalne zagadki. Śledząc wypowiedzi części zagorzałych fanów tej serii można zażartować, że autorka powinna kontynuować losy wyżej wymienionych bohaterów do końca swej pisarskiej kariery, a może nawet skupić się tylko na ich poczynaniach. Tymczasem Małgorzata Rogala ma w sobie ogromną potrzebę opowiadania historii na różne sposoby, bez powielania sprawdzonych i bezpiecznych schematów. Przykładem może być moja ulubienica - Celina Stefańska, pani detektyw, której konikiem jest przede wszystkim historia sztuki. Nietuzinkowa postać znalazła swoje stałe i wierne grono miłośników i najwyraźniej jest to spora grupa osób, skoro ukazał

Długi zew - Ann Cleeves

Obraz
Kiedy zobaczyła tę kobietę po raz pierwszy, źle ją oceniła. Uznała ją za twardą i zimną tylko dlatego, że ma eleganckie mieszkanie w wytwornej dzielnicy. Ludzie najczęściej są bardziej złożeni, niż Jen sobie uświadamiała. Zazwyczaj zbyt pochopnie wyciąga wnioski.   Ann Cleeves urodziła się w 1954 roku w Hereford i na swoim koncie ma naprawę pokaźną liczbę kryminałów, w tym cztery cykle składające się sześciu lub ośmiu części. W Polsce za najbardziej popularny uchodzi Kwartet szetlandzki. Długi zew otwiera nową serię, o której Marta Matyszczak napisała, że jej treść przyprawia o gęsią skórkę. Nie sposób się z Nią nie zgodzić. Złożona historia, mimo iż jest wyjątkowo statyczna, ma w sobie coś magnetycznego. Śledztwo przebiega w klasyczny sposób, bez nagłych zwrotów akcji i nieprzewidzianych zdarzeń, a jednak czytelnik czuje się usatysfakcjonowany sposobem prowadzonej narracji. Jest tak z pewnością dlatego, że Ann Cleeves stawia na człowieka, a nie fajerwerki wybuchające dookoła n

Krawcowa z Madrytu - María Dueñas

Obraz
Normalność jest tym, co los daje każdego ranka. W Maroku, w Hiszpanii i w Portugalii, w krawieckim atelier i w służbie brytyjskiego wywiadu - wszędzie tam, gdzie poprowadzę ścieg swojego życia, pracowicie wkłuwając igłę, tam będzie i ona, moja normalność. W cieniu pod palmami, na pachnącym miętą placu, w salonach skąpanych blaskiem kryształowych żyrandoli i w burzliwych odmętach wojny. Normalność ma taki kształt, jaki nada jej moja wolna wola, moje poczucie obowiązku i moje słowo.   Maria Dueñas ma w swoim dorobku jedynie cztery książki. Nigdy wcześniej nie słyszałam o twórczości tej hiszpańskiej pisarki i właściwie to przypadek sprawił, że udało się sięgnąć po jej znakomity debiut. „Krawcowa z Madrytu”, bo o niej mowa, ukazała się w 2009 roku i podbiła serca milionów czytelników na całym świecie. Prawa do wydania tej historii kupiło aż dwadzieścia pięć krajów. Maria Dueñas jest doktorem filologii angielskiej, co ma z pewnością ogromny wpływ na poziom zaprezentowanej przez Nią p

Wojenna miłość - Joanna Jax

Obraz
Mamy obowiązek wobec bliskich, ale czyż nie mamy obowiązku być w porządku wobec siebie? Krzywdzimy się nawzajem, bo wciąż jest między nami napięcie. I nic na to nie poradzimy. Ale to wcale nie jest najlepsze wyjście. Woody Allen powiedział kiedyś, że jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, powinieneś opowiedzieć mu o swoich planach na przyszłość. Moim zdaniem to właśnie to zdanie najlepiej definiuje książkę pod tytułem „Wojenna miłość”. Joanna Jax nie oszczędza swoich bohaterów, konfrontując ich nie tylko z silnymi uczuciami, ale przede wszystkim z rzeczywistością, której żadne z nas nie chciałoby doświadczyć. Wbrew pozorom II wojna światowa nie przyszła nagle i stanowiła konsekwencję wielu wcześniejszych wyborów lub ich braku. Rasa panów miała rozlać się na cały świat, uszlachetniając ludzkość i eliminując jednostki nie przystające do wzorca. Nikt nie przeciwstawił się tej wizji w odpowiednim momencie, nikt nie podniósł się, by wesprzeć we wrześniu 1939 roku powoli wykrwawiającą się Warszawę.

Zimowy sen. Duchy minionych lat - Joanna Jax

Obraz
- Nelka, tamte czasy nigdy nie wrócą. Już nikogo nie zamordują bezkarnie, nie wywiozą na Syberię czy do Kazachstanu i nie będą głodzić. - Obie byłyśmy w miejscach, gdzie wybuchają konflikty. I to całkiem niedawno. My najlepiej wiemy, że pod koniec dwudziestego wieku takie rzeczy wciąż się zdarzają . Wisława Szymborska w jednym ze swoich najbardziej znanych utworów napisała, że w życiu nic dwa razy się nie zdarza. Ta prosta prawda zdaje się bronić sama swą logiką i siłą ekspresji całego utworu. Po takiej lekturze zatrzymujemy się na chwilkę, by wziąć głębszy oddech i przypomnieć sobie o kruchości tego, co mamy. Po chwili refleksji i obietnicy złożonej samemu sobie, by skupić się na tym, co najdroższe, szybko zapominamy o wszystkim i pędzimy dalej. Jakbyśmy faktycznie toczyli bój o najistotniejsze kwestie tego świata, jakbyśmy naprawdę mogli zdziałać coś, czego jeszcze ludzkie oko nie widziało…. Śledząc twórczość Joanny Jax zastanawiam się, czy przytoczone przed chwilą słowa polskiej

Moja kuzynka Rachela - Daphne du Maurier

Obraz
Mój nauczyciel z Harrow, kiedy chodziłem do piątej klasy, powiedział nam kiedyś, że prawda to coś, czego nie można dotknąć ani zobaczyć, że czasem się na nią natykamy, lecz jej nie rozpoznajemy, a odkrywają ją tylko ludzie starzy, bliscy śmierci, albo czasami bardzo młodzi i bardzo niewinni. Zastanawiam się, ile osób, które sięgnęło po „Moją kuzynkę Rachelę” poświęciło chwilę, aby dowiedzieć się czegoś o autorce tej książki. Daphne du Maurier na czarno- białym zdjęciu pochodzącym z 1930 roku (Edward Gooch) wygląda zupełnie niepozornie, jeśli tylko patrzeć na nią oczami kogoś, kto ma pełne prawa wyborcze, możliwość podjęcia pracy zarobkowej oraz podejmowania swobodnych decyzji o swoim życiu. Jeśli jednak umiejscowimy tę fotkę na osi wydarzeń historycznych, szybko dojdziemy do wniosku, że już sam aparycja Daphne świadczy o jej nietuzinkowości i odwadze. Córka aktorskiej pary, wnuczka pisarza i karykaturzysty George du Maurier, siostra Angeli du Maurier znanej z autobiografii o wiele znac

Niedziela, która zdarzyła się w środę - Mariusz Szczygieł

Obraz
Psycholog społeczny, profesor Janusz Czapiński:  W Polsce skończyła się era estetyzmu w języku. Przyszła era funkcjonalizmu. „Niedziela, która zdarzyła się w środę” naprawdę miała miejsce. Jestem pewna, że celebrowanie najlepszej chwili całego tygodnia w dniu, w którym wręcz nie wypadało tego robić, przytrafiło się chociaż jeden raz nie tylko mnie, ale i Wam, drodzy czytelnicy. To jak założenie najlepszej sukienki na zakupy planowane w pobliskim sklepie spożywczym, co to książki sprzedaje do spółki z bananami i mydłem. Absurdalne, ale jednak może niepostrzeżenie wydobyć z marazmu dnia codziennego. Nadać mu zupełnie nowy bieg lub po prostu poprawić nastrój. Tak właśnie jest z lekturą reportaży Mariusza Szczygła spisanych, kiedy to telefony komórkowe miały nieliczne jednostki ludzkie, a o połączeniach online z wizją i fonią słyszały tylko największe świrusy komputerowe i to mieszkające co najmniej za potężnym oceanem. Witajcie w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia! Z punktu wi