Posty

Krok do miłości - Sylwia Kubik

Obraz
„Krok do miłości” jest czwartą powieścią Sylwii Kubik. Przeczytałam wszystkie i sądzę, że zdążyłam już sobie wyrobić opinię na temat twórczości tej autorki. Pragnę podzielić się swoimi odczuciami, ponieważ jestem przekonana, że zbyt mało troskliwie zajmujemy się twórcami idącymi pod prąd, reprezentującymi system wartości, który w oczach dzisiejszego świata po prostu się zdewaluował, przestał być cenny i ważny. Chciałabym otoczyć czułym słowem ludzi nie bojących się mówić, iż wciąż to co proste, szczere i uczciwie jest wartościowe. Piękno przyrody broni się samo, a Żuławy i Powiśle, tak drogie tej pisarce są wymarzoną scenerią, by tworzyć kolejne książkowe historie. „Krok do miłości” osnuty jest na bazie przeżyć bohaterów młodego pokolenia, stojących u progu pierwszych poważnych wyborów i trosk. Pochodzą z różnych środowisk i są znakomitym przyczynkiem do dyskusji o tym, jak ważne jest to, co wkładamy do „emocjonalnej walizki” naszych dzieci. Rzadko wskazywany jest w polskiej literatur

Lapis - Emilia Kiereś

Obraz
„Nie sposób uwięzić słów. Słowa są zawsze wolne” Moi mali Przyjaciele! Trudno pożegnać się z Wami po wielu latach wspólnej pracy. Mam nadzieję, że nasze rozmowy i wszystko, co udało się wspólnie przeżyć pozostawi w Was pozytywny ślad, dający siłę na kolejne lata nauki. Nie zawsze będzie łatwo wspiąć się po to, czego pragniecie w głębi serc i o czym czasami wstydzicie się głośno powiedzieć. A przecież warto budować domek złożony z marzeń, dokładać do niego kolejne cegiełki tak, by urósł wysoko aż po same niebo! Wyobraźnia jest czymś wspaniałym, dodającym otuchy i energii nawet w najbardziej deszczowe i ponure dni! Pamiętajcie, że aby działała bez najmniejszej nawet usterki musicie karmić ją regularnie wysokiej jakości strawą. Co mam na myśli? Jestem pewna, że wszyscy doskonale to wiecie!! Mówię oczywiście o książkach, ale nie o tych, na które tak często narzekacie podczas roku szkolnego. Zapomnijcie dzisiaj o kanonie lektur, usiądźcie wygodnie, ponieważ chciałabym zabrać Was w podróż d

Ta, która odeszła - Izabela M. Krasińska

Obraz
Niestety często ulegamy złudzeniom. Zgadzamy się na coś, by nie urazić innych, bo nie jesteśmy asertywni, bo w siebie nie wierzymy… Wchodząc w dorosłe życie zaczynamy powoli budować swój własny świat. Cegiełka po cegiełce stawiamy dom, mając nadzieję, że jego ściany będą solidne i nie runą pod wpływem pierwszych niepowodzeń. Nikt z nas nie wie, komu uda się dojść do wyznaczonego punktu, odhaczyć na liście większość marzeń. Dzieje się tak z jednego powodu. Dłonie, które podają nam materiał nie zawsze są szczere i pomocne. Stojąc zbyt blisko często nie dostrzegamy krzywego spojrzenia, zaciętości, czy niewielkich kłód rzucanych pod nogi pod pozorem pomocy. Oceniając swoją miarą innych zdarza się wpaść w sidła, z których nie sposób wyplątać się przez lata… „Ta, która odeszła” jest jedną z najlepszych powieści, które przeczytałam w tym roku. Moja ocena jest tak wysoka z kilku powodów. Pierwszym z nich jest oczywiście język. Izabela M. Krasińska stworzyła swoją opowieść na kanwie schematów

Letnie przesilenie. Duchy minionych lat - Joanna Jax

Obraz
Nauczę swoje potomstwo, jak walczyć o siebie. Nie pozwolę, by kiedykolwiek myśleli o sobie źle i z rozgoryczenia popełniali głupstwa. A jeśli nawet to nastąpi, będą wiedzieli, że zawsze dostaną ode mnie wsparcie. W dzieciństwie oraz wczesnej młodości pory roku wydawały się nie mieć dla mnie większego znaczenia. Stanowiły tło innych, zwykle bardzo intensywnych wydarzeń. W okolicach trzydziestych urodzin świat zwolnił i to właśnie wtedy zaczęłam mu się baczniej przyglądać, czerpiąc coraz większą satysfakcję z nawet drobnych obserwacji. Zwykle najbardziej upragniona była wiosna, bo to ona stanowi zawsze początek nowego rozdania i sprawia, że mamy ochotę snuć coraz śmielsze plany i unosić głowę wysoko ponad błękitny horyzont. Po niej niepostrzeżenie przychodzi lato, onieśmielające swą witalnością i urodą. Należy przyznać, iż jest ono najbardziej spektakularnym przedstawieniem, jakie może zafundować nam przyroda. Nic nie przebije tej gamy barw, smaków i zapachów, których możemy doświadczać

Kwestia winy - Małgorzata Rogala

Obraz
Nie mamy pojęcia, co w nas tkwi, dopóki nie staniemy w obliczu próby. Jesteś silniejsza niż myślisz. „Kwestia winy” to powieść zrodzona z buntu i bezradności. Balansuje po cieniutkiej linie utrwalonych stereotypów i przekonania, iż przemoc jest częścią życia, z którą nie tylko można, ale i trzeba żyć. Razy poniesione z ręki najbliższej osoby powinny zostać wybaczone i usprawiedliwione. Ofiara często stawiana jest w roli współwinnej, a czasem nawet to na nią zrzuca się ciężar odpowiedzialności. Nikt przecież nie krzywdzi bez powodu… Trudno dyskutować z takimi argumentami, gdy prawo od lat stoi po stronie oprawcy, lub też traktuje go niezwykle łagodnie i szybko przywraca wszelkie prawa, by móc katować dalej. Dlatego właśnie honorowy matronat „Centrum Praw Kobiet” sprawowany nad ósmą już częścią historii Agaty Górskiej i Sławka Tomczyka cieszy podwójnie. Temat nie będący atrakcyjnym ani dla mediów ani polityków, który zwykle tonie w morzu codziennych wiadomości ma wreszcie realną szansę,

Sen o okapi - Mariana Leky

Obraz
  W życiu chodzi przede wszystkim o jedno- powiedział raptem. - Chodzi o to, żeby nawiązać intymną relację ze światem. Intymność ze światem- powtórzył- czyż to nie piękne? Okapi leśne zamieszkują niezwykle ograniczoną przestrzeń Afryki centralnej. Według Wikipedii malusieńki obszar występowania tego gatunku ssaka ograniczony jest ze wszystkich stron naturalnymi barierami takimi jak lasy bagienne, czy sawanny Sahelu. Jakby przyroda sama chciała ukryć swój sekret przed spojrzeniem ludzi, którzy nie będą w stanie go docenić. Europejczycy, postrzegający świat przez pryzmat nauki, przez wiele lat wysłuchiwali historii o afrykańskim jednorożcu nie mogąc zweryfikować tej wiedzy w praktyce. Niezwykłe zwierze, zbudowane w ich głowach jedynie ze słów tubylców, ukazało się białemu człowiekowi dopiero w 1900 roku. Nie zawsze wystarczy bowiem racjonalizować, czasami trzeba najpierw poczuć. Dokładnie tak właśnie jest ze „Snem o okapi”. Po tę książkę może sięgnąć każdy, ale nie wszyscy dostrz

Nieźle się zapowiadało - Jan Suzin

Obraz
Każda telewizja jest taka, jacy pracują w niej ludzie. Nie jestem fanką telewizji. Żadnej. Prezentowane na srebrnym ekranie treści zwykle mnie smucą i przerażają. Mnogość programów, spośród których można wybierać nic nie zmienia. Nieustannie mam wrażenie, że to wciąż jedna i ta sama miałka papka spowalniająca myślenie i promująca wartości niezrozumiałe dla osoby pragnącej żyć rozumnie i w zgodzie ze sobą. Pamiętam jednak czasy, kiedy po włączeniu odbiornika słuchacza witał głos Jana Suzina, Edyty Wojtczak, czy Krystyny Loski. Kontakt z nimi był przyjemnością, chwilą relaksu i odpoczynku. Nienaganne maniery, perfekcyjna dykcja i dyskretna elegancja to cechy, którymi najkrócej można by ich opisać. Od tego czasu minęło wiele lat i daremnie by szukać podobnych doznań, dlatego tym chętniej zanurzyłam się we wspomnieniach Jana Suzina. „Nieźle się zapowiadało” to w wielkim skrócie historia polskiej telewizji, ponieważ prezenter rozpoczął pracę w połowie lat pięćdziesiątych ubiegłego stulecia,

Horyzont - Jakub Małecki

Obraz
  Każdy radzi sobie z tym - próbuje radzić - na swój własny sposób: Pytlak na przykład słucha rocka, Szymon gada do osieroconego żółwia, niektórzy grają w to pierdolone Word of Tanks albo piją bimber, a Miętowy w kółko opowiada o żarciu. Ciało jest nośnikiem historii. Skrywa wiele opowieści, utkanych z siateczki drobnych dni. Część z nich, pozornie nic nie wniosła, niczego nie zmieniła. Inne, eksplodowały z całą swoją siłą, obracając istniejący dotąd świat wniwecz. Jak most, który runął niespodziewanie na oczach tysięcy obserwatorów, a bez którego nie wiadomo, jak dalej żyć. Zerwane połączenia bolą podwójnie, ponieważ nie tylko trudno jest ruszyć swobodnie dalej, ale i nie ma możliwości, by spojrzeć za siebie, by ocenić aktualne położenie. Nikt nie potrafi odpowiedzieć jednoznacznie na pytanie, jak zbudować to wszystko od nowa, chociaż wielu podejmowało się już tego zadania. Każda cegła, nawet jeśli położona w identycznym miejscu, będzie stanowiła zalążek czegoś zupełnie nowego.

8000 zimą. Wspinanie się na najwyższe szczyty w najzimniejszej porze roku - Bernadette McDonald

Obraz
  Dotychczas sądziłam, że sama wybieram sobie lektury kierując się swoimi zainteresowaniami, wiedzą i możliwościami intelektualnymi. Po wysłuchaniu książki mówionej pod tytułem „8000 zimą. Wspinanie się na najwyższe szczyty w najzimniejszej porze roku” zrozumiałam, że jest zupełnie odwrotnie. Ta historia sama mnie sobie wybrała. Publikacje związane z górami nigdy nie leżały w kręgu moich zainteresowań. Przez wiele lat bez najmniejszego wahania wybierałam destynacje kojarzące się z leniwym odpoczynkiem nadmorskim. Dopiero kilka lat temu zapragnęłam odmiany i zdecydowałam się na nieśmiałe pierwsze kroki w kierunku niewielkich wzniesień. Cisza, którą niosą ze sobą takie wakacje jest doświadczeniem wręcz trudnym do opisania. Przekraczanie własnych ograniczeń fizycznych, aby osiągnąć zamierzony cel, skupienie na oddechu i wsłuchanie się w znaki płynące z ciała jest oczyszczające. Nie ma miejsca na głębokie rozważania, a jednak po wszystkim czuje się ulgę i odkrywa nową energię. Ośmielę się