Posty

Krótka wymiana ognia - Zyta Rudzka

Obraz
Jakie jest pani ulubione słowo? Odpowiada: Codziennie inne. Krótka wymiana ognia następuje praktycznie codziennie pomiędzy mną, a życiem. Stoję po jednej stronie, brodząc po kostki w mule i wołam, wołam coraz głośniej niemymi ustami, aby prąd wody nie był tak silny, bo ja taka słaba, słabsza z oddechu na oddech. Patrząc na skorupę, która pozostała mi po uśmiechu, jędrnym ciele, piegach usianych w okolicach nosa nie mogę nadziwić się, że wciąż jakimś cudem zachowuję pozycję jakoby pionową. Stóp już nie ma, zginęły w szambie cudzych zachwytów, ukłonów, kwiatów niewinnych niczemu. Odebrali już miarę na trumnę, czeka tylko cierpliwie na zawartość, co to wkrótce nadejdzie. Podziękują za twórczość, za wiersze, za rytmy zmieszane ze śliną, wódką, zapachem osiadłym lata temu, jak pyłki z brzozy, co uczula zbyt czułych. Później posypią ziemią aż słońca i tlenu zabraknie. Piaski mnie niczym matkę pochłoną, chociaż nie na pewno. Nie odejdę jak inni, bo innych we mnie od dawna już nie ma. Pomarsz

Błękit - Nancy Bilyeau

Obraz
I życz mi zwycięstwa, bo idę w pustkę, gdzie żadnej ścieżyny ni przyjaznego znaku nie odnajdę. „Księżna d’Amalfi”, John Webster „Błękit” trafił w moje ręce z polecenia Małgorzaty Rogali, z którą uwielbiam dzielić lektury. Nic nie przynosi mi takiej radości i satysfakcji, jak wymiana opinii z osobą, która tak samo jak ja uwielbia szeroko rozumiany temat sztuki w literaturze. Tym razem naprawdę jest o czym dyskutować! Nancy Bilyeau to amerykańska dziennikarka oraz autorka powieści historycznych. Dotychczas największy rozgłos przyniósł jej cykl „The Crown”, który Laura Andersen („The Boleyn King”) określiła mianem mistrzostwa klimatu. Swoboda z jaką pisarka porusza się po zakamarkach przeszłości przestaje zdumiewać, gdy tylko zbadamy fundamenty jej warsztatu. Jako absolwentka literatury angielskiej oraz historii amerykańskiej posiada narzędzia, by bez wysiłku ruszyć w podróż do przeszłości. Już teraz mogę zdradzić, że ta wiedza przekłada się na jakość prozy. „Błękit” to literacka dywagac

Granice.pl - TOP influencerów książkowych 2021

Obraz
 

Fatalne zauroczenie - Elżbieta Gizela Erban

Obraz
Od opisanych tu wydarzeń minęło pół wieku. (...)Przez tych kilka dekad zmieniło się bardzo wiele. Wyrosło nowe pokolenie, dla którego tamte burzliwe lata to już tylko nudna historia. O większości ludzi z ówczesnych czasów zapomniano. Minęli, odeszli w przeszłość, nie pozostawiając po sobie śladu, prócz napisu na tablicy nagrobnej. Każda lektura w moim życiu ma swoją historię. Ta przyszła do mnie inaczej niż wcześniejsze książki, ponieważ poprzedziła ją opowieść o życiu Elżbiety Gizeli Erban. Wtedy w mojej głowie pojawiła się pierwsza iskra zainteresowania. Gdy otwierałam plik zawierający „Fatalne zauroczenia” wiedziałam już, że ta obszerna opowieść inspirowana jest tym, co miało odzwierciedlenie w rzeczywistości. Z perspektywy czasu mogę stwierdzić , iż właśnie to w szczególny sposób przywiązało mnie do tej trylogii. Czytając epilog czułam się jak po długiej i mądrej rozmowie z bliską osobą. Wracając jednak do źródeł, należy najpierw nakreślić ramy czasowe „Fatalneg

Okruchy gorzkiej czekolady. Rachunek nieprawdopodobieństwa - Elżbieta Sidorowicz

Obraz
Nigdy nie rozumiałem ludzi, którzy idą szlakiem, trzymając się w dodatku prognozowanego czasu wejścia co do minuty, więc pędzą tam, dolatują i natychmiast podejmują trud schodzenia, tak jakby liczyła się tylko droga. Droga jest ważna, ale droga służy też czemuś. Dotarciu w pewne miejsce, do którego dochodzi się, by tam być. Nie minąć, nie przelecieć nieuważnie. Zatrzymać się. Być. Być wewnątrz gór. Przygotowując się do drogi, zbieramy poszczególne elementy niezbędne, aby bezpiecznie wrócić kiedyś do domu. Wkładając je do plecaka, przeliczamy, czy wystarczy nam wody, czy dobrze złożyliśmy kurtkę przeciwdeszczową i czy kanapki przygotowane czułą dłonią opiekuna znajdują się na miejscu. Proste gesty dodają pewności, są jak zapewnienie, że podjęliśmy właściwą decyzję, w którą pójść stronę. Jedni wybierają asekuracyjnie niższe szczyty, z wieloma domostwami po drodze, by w chwili kryzysu można było zwrócić się do kogoś o pomoc. Inni nie akceptują przetartych szlaków, tłumów zmierzających w

Krok do miłości - Sylwia Kubik

Obraz
„Krok do miłości” jest czwartą powieścią Sylwii Kubik. Przeczytałam wszystkie i sądzę, że zdążyłam już sobie wyrobić opinię na temat twórczości tej autorki. Pragnę podzielić się swoimi odczuciami, ponieważ jestem przekonana, że zbyt mało troskliwie zajmujemy się twórcami idącymi pod prąd, reprezentującymi system wartości, który w oczach dzisiejszego świata po prostu się zdewaluował, przestał być cenny i ważny. Chciałabym otoczyć czułym słowem ludzi nie bojących się mówić, iż wciąż to co proste, szczere i uczciwie jest wartościowe. Piękno przyrody broni się samo, a Żuławy i Powiśle, tak drogie tej pisarce są wymarzoną scenerią, by tworzyć kolejne książkowe historie. „Krok do miłości” osnuty jest na bazie przeżyć bohaterów młodego pokolenia, stojących u progu pierwszych poważnych wyborów i trosk. Pochodzą z różnych środowisk i są znakomitym przyczynkiem do dyskusji o tym, jak ważne jest to, co wkładamy do „emocjonalnej walizki” naszych dzieci. Rzadko wskazywany jest w polskiej literatur

Lapis - Emilia Kiereś

Obraz
„Nie sposób uwięzić słów. Słowa są zawsze wolne” Moi mali Przyjaciele! Trudno pożegnać się z Wami po wielu latach wspólnej pracy. Mam nadzieję, że nasze rozmowy i wszystko, co udało się wspólnie przeżyć pozostawi w Was pozytywny ślad, dający siłę na kolejne lata nauki. Nie zawsze będzie łatwo wspiąć się po to, czego pragniecie w głębi serc i o czym czasami wstydzicie się głośno powiedzieć. A przecież warto budować domek złożony z marzeń, dokładać do niego kolejne cegiełki tak, by urósł wysoko aż po same niebo! Wyobraźnia jest czymś wspaniałym, dodającym otuchy i energii nawet w najbardziej deszczowe i ponure dni! Pamiętajcie, że aby działała bez najmniejszej nawet usterki musicie karmić ją regularnie wysokiej jakości strawą. Co mam na myśli? Jestem pewna, że wszyscy doskonale to wiecie!! Mówię oczywiście o książkach, ale nie o tych, na które tak często narzekacie podczas roku szkolnego. Zapomnijcie dzisiaj o kanonie lektur, usiądźcie wygodnie, ponieważ chciałabym zabrać Was w podróż d

Ta, która odeszła - Izabela M. Krasińska

Obraz
Niestety często ulegamy złudzeniom. Zgadzamy się na coś, by nie urazić innych, bo nie jesteśmy asertywni, bo w siebie nie wierzymy… Wchodząc w dorosłe życie zaczynamy powoli budować swój własny świat. Cegiełka po cegiełce stawiamy dom, mając nadzieję, że jego ściany będą solidne i nie runą pod wpływem pierwszych niepowodzeń. Nikt z nas nie wie, komu uda się dojść do wyznaczonego punktu, odhaczyć na liście większość marzeń. Dzieje się tak z jednego powodu. Dłonie, które podają nam materiał nie zawsze są szczere i pomocne. Stojąc zbyt blisko często nie dostrzegamy krzywego spojrzenia, zaciętości, czy niewielkich kłód rzucanych pod nogi pod pozorem pomocy. Oceniając swoją miarą innych zdarza się wpaść w sidła, z których nie sposób wyplątać się przez lata… „Ta, która odeszła” jest jedną z najlepszych powieści, które przeczytałam w tym roku. Moja ocena jest tak wysoka z kilku powodów. Pierwszym z nich jest oczywiście język. Izabela M. Krasińska stworzyła swoją opowieść na kanwie schematów

Letnie przesilenie. Duchy minionych lat - Joanna Jax

Obraz
Nauczę swoje potomstwo, jak walczyć o siebie. Nie pozwolę, by kiedykolwiek myśleli o sobie źle i z rozgoryczenia popełniali głupstwa. A jeśli nawet to nastąpi, będą wiedzieli, że zawsze dostaną ode mnie wsparcie. W dzieciństwie oraz wczesnej młodości pory roku wydawały się nie mieć dla mnie większego znaczenia. Stanowiły tło innych, zwykle bardzo intensywnych wydarzeń. W okolicach trzydziestych urodzin świat zwolnił i to właśnie wtedy zaczęłam mu się baczniej przyglądać, czerpiąc coraz większą satysfakcję z nawet drobnych obserwacji. Zwykle najbardziej upragniona była wiosna, bo to ona stanowi zawsze początek nowego rozdania i sprawia, że mamy ochotę snuć coraz śmielsze plany i unosić głowę wysoko ponad błękitny horyzont. Po niej niepostrzeżenie przychodzi lato, onieśmielające swą witalnością i urodą. Należy przyznać, iż jest ono najbardziej spektakularnym przedstawieniem, jakie może zafundować nam przyroda. Nic nie przebije tej gamy barw, smaków i zapachów, których możemy doświadczać