Posty

Gambit - Maciej Siembieda

Grafika
  W szachach (…) rywale losują, który będzie grał białymi. Wiesz czemu? (…) - Bo kto gra białymi, ten zaczyna partię – wyjaśnił. - Ma sposobność narzucenia swojego pomysłu rozgrywki, a na dodatek kontroli przeciwnika.” „Gambit” nie należy do najnowszych powieści. Jego premiera odbyła się w 2019 roku, co w przypadku dość specyficznego rynku wydawniczego może oznaczać już zaawansowaną starość, by w niektórych przypadkach nie użyć jakże dobitnego słowa „życie pozagrobowe”. Nawet świetne publikacje potrafią znaleźć się na cmentarzysku pod naporem miliarda nowości. Niestety dla nas wszystkich. Recenzje tej książki wręcz wylewają się z fasad internetu. Na portalu „Lubimy czytać” otrzymała dotychczas 916 ocen i 231 opinii. Niektóre merytoryczne, inne zabawne, bo odnoszące się raczej do tembru głosu interpretującego ją lektora. Przyznam, że dawno tak świetnie nie bawiłam się, jak podczas podążania śladami historii stworzonej przez autora. Co lepsze, sami czytelnicy uczynili z niej żywą l

Nic o tobie nie wiem - Małgorzata Rogala

Grafika
  Technologia powinna była uwolnić człowieka od ciężarów życia. Zamiast tego uczyniła go więźniem. Brian Patrick Herbert , Diuna. Bitwa pod Corrinem Gdybym zamknęła oczy, bez większego wysiłku mogłabym wrócić do czasów, w których o internecie słyszeli tylko nieliczni. To moje dzieciństwo i czasy licealne. Tak naprawdę projekt globalnej sieci komputerów powstał dość dawno, bo w latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia. Rozwijano go małymi krokami i bywały momenty, w których tylko jednostki wierzyły w jego rychły sukces. W 1993 roku powstała pierwsza przeglądarka www, a trzy lata później dołączył do niej pierwszy komunikator. Dalej poszło już zupełnie gładko i innowacyjny pomysł stał się czymś powszechnym i komercyjnym. Dzisiaj nie znam nikogo, kto nie ma chociaż jednego urządzenia z aktywnym dostępem do internetu. (Niemal) niezawodna sieć naczyń połączonych dostarcza codziennie milionom użytkowników informacji. Pompuje adrenalinę, dowartościowuje, ale i niszczy ludzkie lo

Wiosenne przebudzenie. Duchy minionych lat - Joanna Jax

Grafika
„ Ciągle zmagała się z kompleksami, że jej rodzice byli lepsi, bardziej prawi, z moralnymi kręgosłupami. Ona czuła się ułomna, mniej wartościowa i słaba. A tymczasem okazało się, że prawda może być zupełnie inna.” Ucząc się historii nabywamy przekonania, że dokładnie potrafimy odtworzyć fakty nawet z bardzo odległych czasów. Bohaterskie czyny, zaskakujące zdrady i tylko ludzie bardzo nikczemni lub bardzo dobrzy. Raczej nikt nie wspomina o szarej codzienności, zwykłych wyborach i mrówczych działaniach jednostek, bo przecież nic w tym spektakularnego i godnego uwagi potomnych. Przeszłość kreślona w ten sposób ma jednak zasadniczą wadę. Jest nie tylko fragmentaryczna, ale i pozbawiona wszelkich ludzkich emocji. Wielokrotnie udowodniono już, że było zupełnie inaczej niż dotychczas sądziliśmy i los świata leżał w dłoniach niewidocznych na pierwszym planie. Każde zdarzenie zapamiętane oczami poszczególnych narratorów i niesione przez bieg zawiłych wydarzeń odbiega od wersji, którą

Szepty z wyspy samotności - Magda Knedler

Grafika
  „ Z pewnością wyrzucała sobie, że ona tam nie widzi żadnego profilu, a przecież wszyscy powtarzają, że ten profil wyraźnie widać i że to Zeus. Moim zdaniem jesteśmy pod złym kątem, za blisko, i to dlatego. Czasem lepiej różne rzeczy widać, kiedy stanie się trochę dalej.” Minęło wiele miesięcy od premiery „Szeptów z wyspy samotności”. Dni początkowo wypełnionych bezsilnością i niedowierzaniem. To chwile spędzone wielokrotnie na poszukiwaniu odpowiedzi na pytania, których nikt od lat już nie zadawał tak na serio. Nie było takiej potrzeby. Abstrakcyjne elementy układanki stopniowo musiały się jednak złożyć się w nową całość. Dzień po dniu, tydzień po tygodniu. Powoli. Falujące emocje zaczęły osiadać, by w końcu ucichnąć i stać się podstawą codzienności. Nie pamiętam, kto pierwszy w końcu się roześmiał. Ale stało się, bo tkwiące w nas vis vitalis znalazło swoje ujście. Jak strumień wody, który wybił mimo wszystko. Życie w czasach zarazy, kolejny oddech w dniu, kiedy nikt do końca

Niespokojna krew - Robert Galbraith

Grafika
„ Coś takiego jak dobra droga, właściwa droga czy jedyna droga nie istnieje. Wiesz kto to powiedział? -Zdaje się, że Nietzsche - odrzekł Strike.” „Niespokojna krew” musiała poczekać kilka tygodni na półce, bym mogła poświęcić jej swoją uwagę. Każdego dnia zerkałam na nią z utęsknieniem i niecierpliwością. Wszystkie poprzednie części przygód Cormorana Strike'a kupowałam zawsze w przedsprzedaży. Lekturę rozpoczynałam najszybciej jak tylko było to możliwe , nawet jeśli miałoby to odbyć się kosztem snu. Myślę, że nie przesadzę, jeśli nazwę się najwierniejszą i najdłuższą stażem polską fanką twórczości J.K. Rowling. Przygody Harrego Pottera przykuły moją uwagę już na studiach, czyli ponad dwadzieścia lat temu. Zdaję sobie sprawę ze słabych stron tego cyklu, jednak w moim sercu zagościł on na stałe i bez względu na wszystko pozostaję pod jego niesłabnącym urokiem. Podziwiam umiejętność wykorzystania potencjału tkwiącego w tematyce magicznego świata czarodziejów, o którym ostatni raz

Olive Kitteridge - Elizabeth Strout

Grafika
  „Olive Kitteridge” nie jest książką dla każdego, jest za to jedną z moich ulubionych powieści. Sądzę, że aby docenić jej kunszt i wyjątkowość potrzeba przede wszystkim czasu i umiłowania literatury pięknej. Tym, którzy kładą nacisk na tempo i duże skondensowanie skrajnych emocji nie przypadnie do gustu. W centrum zainteresowania Elizabeth Strout znajduje się codzienność, która z pozoru wydaje się banalna i niegodna większej uwagi. Niewielkie miasteczko żyje swoim rytmem, nie spodziewając się spektakularnych zmian i przyjmując życie takim jakie ono jest - bez upiększeń i wizualnych oszustw cieszących oko czytelnika. W tej historii nie ma oczekiwania, nie pojawi się ani jeden zwiastun przyszłości sugerujący, że warto przeczytać następny rozdział. A mimo to jest mi bliska. Nie mogłam się z nią rozstać do ostatniej strony. Główna bohaterka, Olive Kitteridge, to osoba definiowana stopniowo przez pryzmat otaczających ją ludzi. Towarzyszy innym mieszkańcom niewielkiego miasteczka Crosby

Premiery miesiąca - styczeń 2021

Grafika
  Przygotowując dla Państwa grudniowy prezentownik zorientowałam się, jak wiele fantastycznych książek mi umyka i jak wiele radości potrafię czerpać prowadząc takie czytelnicze rozpoznanie. Obiecałam sobie, że co miesiąc będę przyglądać się nowościom pojawiającym się w „Świecie Książki”. Spośród 432 pozycji wybrałam 10. Nie, nie zamierzam ich wszystkich kupić i natychmiast przeczytać. Wpisuję je na swoją listę i być może na coś w przyszłości się zdecyduję. Oto one: 1. tytuł: Ostatni autor: Maja Lunde cykl: Kwartet klimatyczny wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie premiera: 12.01.2021 To już trzeci tom w cyklu, więc mam sporo do nadrobienia i z całą pewnością nie będę czytać szybko, jednak bardzo chciałabym zacząć. Według opisu wydawcy: Jeden z największych norweskich bestsellerów ostatnich lat. Książka, którą jeszcze przed premierą zakupiło 15 krajów. Trzy intrygujące historie, zwyczajni, a jednak niezwykli bohaterowie, pszczoły i walka o przyszłość nasze

Czytelnicze podsumowanie roku 2020

Grafika
  Ostatnio Maria Olecha- Lisiecka, znana Państwu z fantastycznych wywiadów z różnymi autorami, („Prolog”) zaprosiła mnie do spojrzenia w zupełnie inny sposób na rok 2020. Moim zadaniem było odszukanie pozytywnych wydarzeń z ostatnich dwunastu miesięcy. Początkowo miałam wrażenie, że to zbyt trudne, jednak w miarę tworzenia listy odkryłam, że spotkały mnie także i miłe rzeczy, które jakoś utonęły w codzienności i szybko o nich zapomniałam. Myślę, że w moim wirtualnym-blogowym działaniu jest bardzo podobnie. Sądziłam, że przeczytałam zdecydowanie mniej książek niż w 2019 roku, ale po wnikliwej analizie okazało się, że jest wręcz odwrotnie. Jestem osobą, która nigdy nie przykładała wagi do liczb, więc pozwólcie, że i tym razem nie skupię się na statystykach. Największą dumą są dla mnie tytuły, którym miałam niewątpliwy zaszczyt patronować. To powieści, które reprezentują wysoki poziom merytoryczny i językowy. Wybierałam je starannie z myślą nie tylko o swoim dobrym imieniu, ale i Pa

Godzina zagubionych słów - Natasza Socha

Grafika
  „Godzina zagubionych słów” autorstwa Pani Nataszy Sochy zaskoczyła mnie swoją niewielką objętością. To spostrzeżenie towarzyszyło mi podczas pierwszego kontaktu z tą książką. Po lekturze stwierdziłam jednak, że tyle wystarczy. W sprawach zasadniczych nie trzeba rozległych wypowiedzi, ornamentów językowych i zawiłych uzasadnień. Gdy chodzi o uczucia, ważne jest zupełnie co innego - działanie. Problem w tym, że czasami nie starcza na nie czasu. Jest w planach, ale wydaje się, że przecież jutro, za dwa dni, za tydzień będzie lepsza okazja. Karmieni kolorową stylistyką mediów społecznościowych, wychowani w duchu łatwo-szybko-przyjemnie bezwiednie sądzimy, że aby powiedzieć „kocham cię”, „przepraszam”, „dziękuję, że jesteś” trzeba czegoś więcej niż szara codzienność. Nic bardziej mylnego. Śmierć, tak oczywista i nieodłączna część życia to chyba jedna z nielicznych tajemnic, która wciąż pozostała ludzkości do odkrycia. Z fizjologicznego punktu widzenia możemy uściślić ją w p