Posty

Wybór matki - Małgorzata Garkowska

Obraz
Życie pisze nam najdziwniejsze historie i stawia przed różnymi wyzwaniami, ale najważniejsze jest to, co my zrobimy z zaoferowanym nam czasem. Ostatnie lata przyniosły nam prawdziwy wysyp powieści wiążących się z okresem drugiej wojny światowej. Początkowo wzbudzały one we mnie ogromny entuzjazm, jednak po pewnym czasie ta iskra zaczęła się wypalać. Wiem, że wiele osób czuje podobnie. Nie chcę przez to powiedzieć, że powinniśmy odwrócić się plecami do tak istotnego okresu naszej własnej historii, jednak niech nie będzie ona jedynie zasłoną dymną dla tych, którzy tak naprawdę nie mają nic ciekawego do przekazania. Pamiętajmy, że odnosimy się do PRAWDZIWYCH wydarzeń, które odebrały życie milionom ludzi i które zrównały z ziemią setki lat dorobku poprzednich pokoleń. Niech praca nad tekstem nawiązującym do tamtych dni będzie sposobem na dołożenie małego kamyka od siebie, a nie eksploatacją terenu, która nie jest już w stanie przyjąć więcej krwi. Małgorzata Garkowska myśli chyba podob

Kochankowie burzy. Panna z Jaśminowa - Elżbieta Gizela Erban

Obraz
Bardzo trudno napisać mi opinię o książce, której poprawiona wersja została wydana już po śmierci Autorki. Z jednej strony czuję ogromną radość, że udało się ziścić to marzenie, a z drugiej ogarnia mnie smutek, że nie możemy cieszyć się tą chwilą razem… Elżbietą Gizelą Erban zachwyciłam się w poprzednim roku, kiedy to otrzymałam propozycję zaopiekowania się „Fatalnym zauroczeniem”. Gdyby nie upór osoby pracującej w wydawnictwie Videograf, nigdy nie przeczytałabym tej powieści. Sam tytuł wydawał się już odstawać od moich upodobań, jednak już po lekturze pierwszego rozdziału wiedziałam, że mam do czynienia z twórczością nietuzinkową, realizowaną przez osobę dojrzałą i mającą coś ciekawego do powiedzenia. To, czy utożsamiam się z tym konkretnym sposobem myślenia jest rzeczą zupełnie inną. Liczył się przede wszystkim rys indywidualizmu i język, który tak bardzo zmienił się od czasów młodości naszych dziadków . Moim zdaniem żaden ze współczesnych twórców nie będzie już w stanie go naśladow

Opowiem ci bajkę - Małgorzata Rogala

Obraz
„Opowiem ci bajkę”- najnowsza powieść Małgorzaty Rogali jest opowieścią o odpowiedzialności i istocie prawidłowo wykształconego systemu moralnego. Z pewnością stanowi próbę usystematyzowania rzeczywistości, z którą przyszło nam się zmierzyć. Nie jest reportażem, ale oddaje wiernie prawdę o zmianach zachodzących w polskim społeczeństwie. Nie potrzebuje powoływania się na konkretne dramaty opisywane szeroko w mediach, by w wiarygodny sposób przemawiać w imieniu ofiar. Seria książek z Weroniką Nowacką obecna jest na rynku od 2014, a jej popularność stale rośnie. Pierwsza część - „Kiedyś cię odnajdę” doczekała się wznowienia i kontynuacji w postaci dwóch kolejnych historii („Nic o tobie nie wiem”, 2021 oraz „Opowiem ci bajkę”, 2022). To, że pojawiają się następne części można uznać za znamienne i nie wymagające komentarza. Każdy, kto przeczytał wskazane pozycje jest nimi wstrząśnięty. Z doświadczenia wiem, że najmocniej odbierana jest przez osoby bezpośrednio związane z systemem edukacji

Sycylijskie lwy. Tom 1 - Stefania Auci

Obraz
To jest moja historia, w tym sensie, że napisałam ją tak, jak ją sobie wyobrażałam, bez łatwej hagiografii, penetrując zakamarki czasu, próbując zrekonstruować nie tylko życie rodziny, ale także ducha miasta i epoki.  Stefania Auci, Podziękowania W zachodniej części Sycylii, nad Morzem Śródziemnym, wzdłuż Conca d'Oro , kotliny zwanej „złotą muszlą”, znajduje się pełne niespodzianek Palermo. Miasto, którego dzieje sięgają aż do czasów starożytnych, przybrane zostało przez wieki w niezwykłą biżuterię. Muzea, barokowe kościoły i pałace mówią same za siebie i stanowią o wartości kulturowej tego miejsca. Palermo jest jak człowiek, który nie potrzebuje diamentów, by błyszczeć, ponieważ nosi w sobie swoje własne światło. W jego wnętrzu, pod płaszczykiem utkanym z nieziemskich widoków i klimatu przyjaznego nawet schorowanym starcom, skrywają się niezwykłe historie. Opowiada je szeptem tylko tym, którzy faktycznie potrafią słuchać i mają czas, by przystanąć, sycąc się echem odległej przeszł

Dziewczyna z sierocińca - Joanna Parasiewicz

Obraz
Tego nie pojmuję: zawsze się znajdzie ktoś, kto będzie chciał wiedzieć, o czym ktoś inny myśli, a to jest głupie pytanie, ponieważ nawet najszczersza odpowiedź, ale bez związku z pytającym, będzie tą niewłaściwą. Wyobcowanie jest jak podstępna choroba. Do niektórych osób przychodzi jak niezapowiedziany gość, który staje w drzwiach z walizką w dłoni i informuje, że odtąd zawsze będziecie już razem. Bez pytania rozkłada swoje rzeczy w szafie i zajmuje ulubione miejsce w fotelu. U innych jest po prostu częścią istnienia i trwa niezmiennie od pierwszego do ostatniego oddechu. Osamotnienie może rozlewać się po całym ciele, odbierać chęć poruszania, myślenia i jakiegokolwiek działania. Byle tylko móc zamknąć oczy i umościć się wygodnie w swoim bezpiecznym kokonie. Zdarza się, że pojawi się ktoś, kto będzie w stanie rozpalić maleńką iskrę nadziei, wznieci poczucie, że nie wszystko stracone i warto ten jeden, jedyny raz zrobić malutki krok naprzód. Przecież zawsze istnieje szansa, że gdzieś t

Spacerujący z książkami - Carsten Henn

Obraz
- Mogłaby mi pani polecić jakąś książkę? Ursel Schafer, która je zadała, świetnie wiedziała, co wyróżnia dobrą książkę. Po pierwsze, była tak zajmująca, że Ursel czytała ją w łóżku, dopóki nie zasnęła. Po drugie, przynajmniej w trzech, choć lepiej czterech miejscach doprowadzała ją do łez. Po trzecie, liczyła nie mniej niż trzysta stron, ale nigdy więcej niż trzysta osiemdziesiąt, a po czwarte okładka nie mogła być zielona. Gdyby książki były prawdziwymi ludźmi, „Spacerujący z książkami” z pewnością byłby osobą, która już na pierwszy rzut oka nie przystaje do reszty społeczeństwa stojącego w kolejce po chleb, podróżującego zatłoczoną kolejką, czy wybierającego na targowisku najpiękniejsze pomidory. To byłby ktoś odziany w za długie swetrzysko i spodnie dzwony (koniecznie sztruksowe) z wyszytym kwiatem na lewym udzie. Jej/jego za długa, nierówno przycięta grzywa opadałaby na oczy chronione przez grube, rogowe okulary. Do tego cieniutki, kolorowy jak barwny motyl szalik swobodnie zapląta

Za cenę śmierci - Małgorzata Rogala

Obraz
Marco Polo na widok chińskiej porcelany doznał niezwykłego skojarzenia. Podziwiając jej kruchość i niezwykłą urodę pomyślał o muszelkach ślimaków Cypraea Iurida, zwanych po włosku porceletta (porcelanki). Odniesienie do tego, co stworzyła natura jest najlepszym komplementem w stosunku do wytworu ludzkich rąk. Minęły setki lat, doszliśmy do chwili, w której skomplikowane maszyny potrafią pracować bardziej precyzyjnie i efektywnie niż dłonie nawet największych mistrzów, ozdabiając miliony identycznych kubków, talerzyków i pater w bardzo krótkim czasie. Nie zmienia to jednak faktu, że to właśnie klasyczny sposób wytwarzania i zdobienia ceramiki wciąż wywołuje największe emocje u osób ceniących piękno. Mieszanka glinki kaolinowej ze skaleniem i kwarcem sprawia wrażenie kruchej i niezwykle delikatnej, a przecież jest wytrzymała i odporna na działanie różnych czynników. Ręcznie wykonane, zachwycające zdobienia są jak podpis. Można próbować go podrobić, ale sprawne oko szybko odkryje oszustw

W pogoni za nazistą - Joanna Jax

Obraz
Spójrzmy prawdzie w oczy… Jeśli będą mieli pieniądze, mogą zamieszkać, gdzie im się tylko zamarzy. Nowa tożsamość, nowa twarz, inny kontynent. To syzyfowa praca. Zdaję sobie sprawę, że tacy jak ty żyją ideałami i wydaje im się, że przeszkodzą tym draniom, ale bogactwo potrafi czynić cuda. Nauka historii w szkołach opiera się w znacznej mierze na przyswajaniu suchych faktów. Mnogość dat, nazwisk, obszerne i skomplikowane opisy, które trzeba koniecznie zapamiętać sprawiają, że tylko niewielka grupa uczniów lubi ten przedmiot. Bardzo nad tym boleję, ponieważ zgłębianie przeszłości mogłoby być naprawdę fascynujące i przyjemne. Co więcej, to właśnie taka wiedza w realny sposób może wpłynąć na to, w jakim kierunku będzie podążał ten świat. Dobra znajomość historii sprawi, że młodzi ludzie będą podejmowali świadome decyzje, pomni tego, że nienawiść, manipulacja i propaganda to prosta droga do zagłady. „W pogoni za nazistą” jest powieścią, która w niczym nie przypomina szkolnego podręcznika, a

Katharsis - Maciej Siembieda

Obraz
Oto rozbitkowie. Nakarmieni i obdarzeni schronieniem jak egzotyczne okazy zwierząt w zoo. Wszyscy się do nich uśmiechali, dawali herbatniki i pokazywali palcami. Zobacz, kochanie, to są Grecy. Poproś ładnie, to zatańczą sirtaki z filmu o Zorbie. Zatańczcie, Grecy, zaśpiewajcie. Jak będzie po waszemu „dzień dobry”? A jak „dziękuję!? A jak jest po grecku „Grek”? Elżbieta Sarnowska-Temeriusz w swoim artykule pod tytułem O „katharsis” – raz jeszcze * wspomina, że ludzkość od wieków głowi się nad właściwą interpretacją poszczególnych części Poetyki Arystotelesa. Według autorki tekstu zmagania te przypominają próby wtoczenia „Syzyfowego głazu” na sam szczyt góry. Śmiałków, by stoczyć ten intelektualny bój było i jest wielu, bo kto nie chciałby stać się najwyśmienitszym tłumaczem słów mistrza? Głaz jednak nieustająco wymyka się z kolejnych rąk i tak od pokoleń trwa walka o zrozumienie wartości nadrzędnych w literaturze. Problem w tym, że wraz ze mijającymi epokami zmienia się punkt odniesieni