Dzień dobry! Wydawnictwo Znak wydało w 2024 roku książkę, która została moim najlepszym książkowym przyjacielem. Trudno mi uwierzyć, że w Polsce ktoś zdecydował się na opublikowanie tak mądrego i osobistego portretu zapomnianych dla większości malarek, który można znaleźć w zwykłej księgarni, a nie w specjalistycznej bibliotece. Czy to pierwsza taka próba ujęcia tego tematu? Nie. Czy to jedyna tak łapiąca za serce publikacja z tego zakresu? Dla mnie TAK. Piotr Oczko nie nudzi, chociaż jako profesor zwyczajny w dyscyplinach literaturoznawstwo i nauki o sztuce mógłby to czynić bez wysiłku. Ma w sobie dużo młodzieńczej ciekawości, jest wrażliwy i empatyczny. Czas spędzony w tak dostojnym towarzystwie płynie niezwykle szybko i jest w pełni satysfakcjonujący dla odbiorcy. Piotr Oczko prezentuje ponad sto artystek i wie o nich naprawdę dużo. Patrzy z czułością, przekładając osiągnięcia na realia epoki, w której dana artystka przyszła na świat. „Suknia i sztalugi” pewnie na pierwszy rzut oka...
Czy masz kwadrans? Piętnaście minut to raczej niewiele czasu, jednak czasami nawet drobna chwila napędza ogromne zmiany w całym naszym życiu. To co minęło zazębia się z tym co jest aktualnie i tym, co stanie się w odległej przyszłości. Wszyscy mamy swój moment zwany inaczej życiem. Część z nas chłonie wszystkimi zmysłami każdy mijający dzień, inni spoglądają na swój świat zza grubej szyby. Zdarza się, że choroba odbiera nam powoli siły, pamięć, wszystko to, co stworzyliśmy w pocie czoła sądząc, że jeszcze zdążymy się nacieszyć zgromadzonym majątkiem. „ Podobno każdy człowiek ma swój zegar, który odmierza jego czas. Nikt nie może na niego wpłynąć; nikt nie wydłuży sobie swojego czasu ani go nie skróci - każdy ma go tyle, ile mu dano. Zegarmistrz Zegarmistrzów sprawuje pieczę nad wszystkimi zegarami i dba o to, żeby działały jak należy. Dlatego trzeba zaufać. Ktoś czuwa nad naszym czasem. Nie możemy zrobić więcej, niż jest nam pisane”. Emilia Kiereś należy nie bez p...
Witam wszystkich bardzo serdecznie! Jestem niesamowicie podekscytowana, że mogę po raz kolejny dodać coś od siebie na blog mojej mamy. Ponieważ fanką Enoli jestem od momentu, kiedy została wydana w Polsce pierwsza część, byłam naprawdę wniebowzięta, że będzie mi dane ją przeczytać. Zaczynajmy! ,,Enola Holmes. Sprawa złowieszczych bukietów” autorstwa pani Nancy Springer jest lekturą trzymającą w napięciu i pełną niesamowitych zwrotów akcji. Opowiada o przygodach buntowniczej siostry Sherlocka Holmesa , która porzucając życie damy ma zamiar zostać perdytorystką-detektywką poszukującą zaginionych osób. Jej marzenie ma szansę się spełnić, kiedy znika znany i lubiany doktor Watson. Jego żona otrzymuje bukiety naprawdę przedziwnych ...
Ludzkie życie przypomina mi pory roku. Te najbardziej intensywne przypadają na lata młodości i wczesną dorosłość. Każdy miesiąc jest wtedy jak migawka, którą wyświetla się w letnim kinie tylko przez niedługi okres, gdy temperatury są na tyle wysokie, by nawet nocą móc spędzać czas na świeżym powietrzu . Doba jest w tym okresie zbyt krótka, by ogarnąć rozumem i sercem wszystko to, co dzieje się dookoła nas. Pojedyncze mrugnięcie okiem jest jak jeden rok - chwila i już go nie ma. Później niepostrzeżenie nadciągają jesienne chłody. Opadają pierwsze liście, co odnotowujemy początkowo ze smutkiem i zdziwieniem. Przybywa ich każdego dnia coraz więcej i więcej aż zaczynamy akceptować fakt rychłego nadejścia zimy. Rok chyli się ku końcowi, jest go coraz mniej i mniej, tak samo jak i docierających promieni słońca. Wystawiając twarz do ogrzania musimy być cierpliwi i uważni. Niełatwo jest zdobyć pocałunek lata w środku zimy. Mieszkańcy miast żyją innym rytmem. Ich czas odmierzany jest prz...
Literatura naśladuje doświadczenia życiowe - trwamy w napięciu, w dwuznacznych sytuacjach, które przez pół życia staramy się rozwikłać, i pewnie dopiero na łożu śmierci zdołamy poczuć, że w końcu wszystko to ma jakiś sens. Tymczasem dobry kryminał zawsze dostarcza nam poczucie spełnienia. „Morderstwa w Somerset” to nie jest typowy współczesny kryminał napisany jedynie dla rozrywki, po który sięga się w najnudniejszych chwilach swojego życia, by zabić wlokący się czas. W tej powieści umiera za to coś innego, a mianowicie nasze przekonanie o tym, że w tym gatunku powiedziano już wszystko i teraz spacerujemy jedynie po dobrze utartych ścieżkach prowadzących do tych samych co zwykle wniosków i doskonale przećwiczonych rozwiązań. To wielopoziomowa konstrukcja- książka w książce błyszcząca inteligencją i tropami przeznaczonymi do rozwiązywania we własnym umyśle. Konia z rzędem temu, kto nie przegapi wszystkich niuansów i dyskretnych podpowiedzi! Nie jestem w stanie określić, ...
(…) zatem kończy się gra, Która nie powinna była się zacząć. A.E.Housman XVI. The Culprit, z tomu Last Poem „Naznaczony” („The Hallmarked Man”) stanowi ósmy tom kryminalnych łamigłówek Robin Ellacott oraz Cormorana Strike’a. Dotychczas seria stworzona przez J.K.Rowling pod męskim pseudonimem (Robert Galbraith) cieszyła się sporym uznaniem czytelników na całym świecie. W internecie można znaleźć wiele zapytań o termin publikacji następnej części, bez względu na to, o który tom aktualnie chodziło. Za każdym razem wyjawienie nowego tytułu i związanej z nią tematyki budziło naprawdę duże emocje i zainteresowanie. Należy podkreślić, jak wiele osiągnęła autorka, nie tylko utrzymując się na liście najpoczytniejszych powieściopisarzy przez wiele lat po wydaniu pierwszej powieści, ale i znajdując niszę, która pozwoliła jej przekonać do siebie kolejnych odbiorców. J.K.Rowling tworząc wcześniej przez wiele lat uniwersum Harrego Pottera osiągnęła niewyobrażalny wręcz sukce...
Fiolet ma wiele różnych konotacji. W tradycji chrześcijańskiej łączy się go z pokutą, skruchą, refleksją i nawróceniem. W Kościele katolickim używa się go głównie w okresie Adwentu oraz Wielkiego Postu, ale także podczas liturgii pogrzebowych, gdy zastępuje czerń. (…) Mamy jeszcze interpretację baśniową. Tutaj fiolet jest barwą ideału, marzenia. Kolor fioletowy można uzyskać na kilka różnych sposobów. Po pierwsze, można go otrzymać emitując światło o długości 380 do 430 nm. Można też po prostu zmieszać ze sobą niebieski i czerwony, co wydaje się najłatwiejszą drogą do uzyskania właściwego efektu. Ostatnią opcją jest nałożenie na półprzezroczysty filtr w kolorze żółtym drugiego w kolorze zielono-niebieskim.* Żonglowanie proporcjami niebieskiego i żółci sprawia, że barwa ta może być odbierana jako delikatna i łagodna dla oka, taka, którą chcielibyśmy otoczyć się dla uzyskania odpoczynku i komfortu psychicznego. Dokładając jednak niebieskiego, płynnie przejdziemy...
„Grabińska zemsta nie miała początku ani końca.” „Gołoborze” szturmem podbiło serca czytelników jesienią 2025 roku. Autorem książki jest Maciej Siembieda, który ma ugruntowaną pozycję na rynku wydawniczym i nikomu niczego udowadniać już nie musi. Być może jest to jedna z przesłanek sprawiających, że pisarz może skupić się na pracy, nie przejmując się czynnikami zewnętrznymi. Doczytałam, że książka długo czekała na swoją kolej i jest niezwykle osobistą formą rozliczenia z przeszłością. To chyba trochę jak chodzenie po dawnych śladach i sprawdzanie, czy z perspektywy lat bliska sercu przestrzeń wygląda tak, jak kiedyś sądziliśmy, czy pokrywa się z opowieściami, które mieszkają w nas od zawsze dzięki temu, co nakreślili nam w głowach inni. Myślę, że z wiekiem chętniej wracamy do tego, co już za nami, stajemy się bardziej skłonni do refleksji i poszukiwania odpowiedzi na pytania, które w młodości nie przyszłyby nawet do głowy. Dojrzałość może też nieść ze sobą siłę, by dotrzeć do ź...
Dlaczego tak się boimy nas? Dlaczego wymyślamy wciąż nowe granice i upieramy się, że istnieje różnica między seksem i miłością, przyjaciółmi i partnerami, zakochaniem i namiętnością? Jakby to była prawda. „Prawie wieczór, wciąż jasno” to książka wydana przez Wydawnictwo Poznańskie w serii pisarzy skandynawskich. Dotychczas miałam bardzo pozytywne doświadczenia związane z tymi powieściami i mimo faktu, że wielokrotnie wydawały mi się niezwykle odległe kulturowo i mentalnie, zawsze znajdowałam w nich coś, co sprawiało, że odbierałam je jako wartościowe i rozwijające. Tym razem moje doświadczenia nie są tak jednoznaczne i nie będę ukrywać, że nie do końca rozumiem tę historię oraz jej przesłanie. Na okładce przeczytałam, że „Prawie wieczór, wciąż jasno” jest „elektryzującym duńskim debiutem-obowiązkową wakacyjną lekturą”. Z jednej strony dokładnie tak jest, ponieważ akcja rozgrywa się latem z dala od dużych miast i szybkiego życia, w którym trzeba przybierać odpowiednie...
Najbliżsi krewni nie potrafią pogodzić się ze stratą, więc rozwijają teorie spiskowe. Nikt nie chce zaakceptować tego, że śmierć przyszła tak po prostu. „Zatruta krew” jest drugą powieścią autorstwa Marty Reich, po którą sięgnęłam. Pierwsza, „Martwe kwiaty”, zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie i do dzisiaj pozostała jedyną książką z gatunku true crime, w stosunku do której nie mam żadnych wątpliwości moralnych i którą bardzo chętnie polecam innym. Co więcej, uważam, że takie spojrzenie na zbrodnię jest wartościowe i przydatne z punktu widzenia społeczeństwa. Empatia, wielostronny ogląd sytuacji sprawia, że nie osądzamy tak łatwo, jak zachęcają nas do tego krótkie nagłówki artykułów prasowych. „Martwe kwiaty” nie szukają taniej sensacji, za to uświadamiają, że zło ma różne oblicza i nie zawsze wynika z natury człowieka. Los pisze różne scenariusze, a czyny powinny być osądzane przez osoby do tego powołane. „Zatruta krew” należy do tej samej serii („Tajemnice zbrodni”) co wy...
Komentarze
Prześlij komentarz