INNE RECENZJE - FILMY, MAGAZYNY, SERIALE

Tematem przewodnim ósmego, wakacyjnego numeru „Sensu” jest odpoczynek, a właściwie poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, co w nim trudnego. Pozornie ważki temat przy bliższym przyjrzeniu okazał się mi naprawdę bliski. Szczególnie do przemyśleń skłoniła mnie rozmowa Agnieszki Radomskiej z Kamą Wojtkiewicz - psycholożką i autorką podcastu „Sznurowadła myśli”.

Jak chyba wszyscy, cały rok czekam na urlop, obmyślam go z dużym wyprzedzeniem i zawsze już na początku roku kalendarzowego staram się zaplanować poszczególne etapy podróży. Kocham ten rytuał oglądania poszczególnych miejsc, rozważanie kierunku, który obierzemy w tym roku. Zimą, gdy do lata jeszcze naprawdę daleko, cieszą mnie te przygotowania i pozwalają przetrwać najciemniejsze miesiące, kiedy o wolności mogę tylko pomarzyć.

Z drugiej jednak strony zauważyłam, że z wiekiem mam coraz większy problem, by wyhamować i przejść w tryb wakacyjny, gdy wreszcie przychodzi na niego pora. Kilka lat temu usłyszałam określenie „wyładowania baterii społecznych” i myślę, że jest ono niezwykle trafne w tym kontekście. Po wielu miesiącach bardzo intensywnej pracy mam ochotę przede wszystkim zamknąć się w swoim domu i korzystać z przyjemności, które normalnie są albo niedostępne dla mnie wcale, ale ograniczają się do niezbędnego minimum. Nie potrzebuję wiele do szczęścia i zwykle na pierwszym etapie urlopu najbardziej satysfakcjonuje mnie wyprawa do biblioteki i swobodny czas na lekturę.  „Mniej znaczy więcej” , bo taki tytuł ma rozmowa zamieszczona w „Sensie” wskazuje, że ta upragniona wolność ma różne oblicza i dla każdego z nas może znaczyć co innego. Świat mediów przyzwyczaił nas do tego, aby wszystko przeżywać na minimum sto procent, dbając o oprawę i drobne detale. Tymczasem Kama Wojtkiewicz przypomina, że zadowolonym można być w starym dresie i wyciągniętej koszulce, leżąc na własnej, dawno już niemodnej sofie, czy sadząc rośliny na działce. Tak naprawdę nie potrzebujemy przyzwolenia społecznego, by czuć się komfortowo. Dążenie do perfekcji, tak charakterystyczne dla naszych czasów, nie uszczęśliwia, a wręcz może doprowadzić do przeciwnych stanów emocjonalnych, bo przecież zawsze znajdzie się coś, co należałoby jeszcze udoskonalić. Jeśli ktoś na co dzień pracuje z ludźmi, marzy o ciszy i to nie tylko w tym dosłownym znaczeniu. Myślę, że powrót do równowagi psychofizycznej zabiera nam wszystkim sporo czasu i jeśli ktoś sądzi, że oszuka swój organizm pomijając dłuższy wypoczynek, z pewnością poniesie konsekwencje takiego wyboru w przyszłości. Znajomość własnych potrzeb i umiejętność wsłuchania się w swój organizm to chyba najważniejsze kwestie. Kama Wojtkiewicz zachęca do tego, aby przyglądać się sobie. Czasami nie zauważamy, że zmieniają się nasze preferencje, tak jak z wiekiem zmienia się nasze ciało. Podoba mi się bardzo, że psycholożka niczego nie forsuje, podsuwa za to proste pomysły, jak odkrywać siebie na nowo. To bardzo wartościowy i inspirujący artykuł napisany z troską i sympatią. Ramą tej rozmowy są piękne zdjęcia, cieszące oko. Edukacyjne walory „Sensu” są niezaprzeczalne i bardzo cieszę się, że sięgnęłam po ten numer.

Tekst został napisany we współpracy z Wydawnictwem Zwierciadło, które poleca „Sens”

_______________________________________________________________________


Lipcowy numer magazynu „Sens” to niezwykle miła lektura i chyba pokuszę się o stwierdzenie, że to cenny czas poświęcony w całości sobie. Myślę, że zbyt rzadko przyglądamy się temu, co czujemy i w jaki sposób funkcjonujemy na różnych płaszczyznach. Zwykle skupiamy się na fizyczności - oceniamy skanując wzrokiem i wydając wyroki często na podstawie pobieżnych oględzin tego, co najbardziej oczywiste, ale i najbardziej mylące.

„Sens” pozwala nabrać dystansu i dążyć do zgłębiania tego co wewnątrz. Przewodnim tematem siódmego numeru jest „kto jeszcze wierzy w miłość”. To przekorne stwierdzenie niezwykle mi się spodobało, bo już z samej zasady neguje zastany porządek i pozwala, by temu najważniejszemu ponoć uczuciu przyjrzeć się z każdej strony. Monika Stachura, redaktor naczelna, w otwierającej „Sens” przedmowie uzmysławia, że miłość to coś więcej niż romantyczne relacje tak bardzo eksploatowane przez współczesne media. Pora, by pomyśleć o niej zupełnie inaczej. Można odczuwać ją do ulubionego zajęcia, przyjaciół czy zwierząt. Profesor, którego przytacza Stachura ujął to w następujący sposób: „Mając wiele różnych miłości, trzymamy się wielu punktów w społeczeństwie”. Niemniej jednak istotne jest, abyśmy najpierw rozwinęli pozytywną, głęboka relację z samym sobą i dbali o nią na przestrzeni całego życia. Jacek Wasilewski („Czuję, więc jestem”, strona 18) mówi, że „bez kochania siebie mamy w duszy dziurę, której nie zasypiemy miłością innych”. Uważam, że to niezwykle proste, a jednak odległe większości z nas stwierdzenie. Dwa lata temu moja córka wyjechała na studia w innym mieście. To było dla mnie bardzo trudne przeżycie i pamiętam, że koleżanka, z którą podzieliłam się swoimi odczuciami powiedziała mi, że to jest czas, w którym wreszcie dowiem się, kim naprawdę jestem. Początkowo nie potrafiłam znaleźć sensu tych słów, jednak później dotarło do mnie, że będąc mamą definiowałam się głównie przez ten pryzmat. Teraz nastał moment, by określić siebie od nowa, co wbrew pozorom początkowo było trudnym zadaniem. Dlatego właśnie rozmowa „Czuję, więc jestem” uznaję za niezwykle ciekawy i wartościowy materiał. Podoba mi się wielowymiarowe podejście do tematu, rozpatrywanie go na różnych poziomach - filozoficznym, społecznym czy moralnym.

„Sens” urzekł mnie piękną, ale prostą szatą graficzną. Żadnych uproszczeń, za to dużo inteligentnego humoru i umiejętności bawienia się obrazem. Przeczytałam lipcowe wydanie od deski do deski i naprawdę jestem pod wrażeniem dziennikarstwa na poziomie. Już nie mogę doczekać się, co przygotują w przyszłym miesiącu!

 

Tekst napisany we współpracy z magazynem „Sens”, zdanie jak zwykle własne.:-)

 

Komentarze

  1. Dzień dobry.
    Cieszę się, że się spodobało, choć ja nie miałam okazji poznać. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kwadrans - Emilia Kiereś

Enola Holmes. Tom 3. Sprawa złowieszczych bukietów - Nancy Springer

Nasze niebo - Sylwia Kubik

Fiolet - Małgorzata Oliwia Sobczak

Naznaczony - Robert Galbraith

Morderstwa w Somerset - Anthony Horowitz

Suknia i sztalugi - Piotr Oczko

Gołoborze - Maciej Siembieda

Prawie wieczór, wciąż jasno - Maja Linea Ernst

Święto Karkonoszy - Sławek Gortych