"Cukiernia pod Amorem. Zajezierscy" - Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Pobierz link
Facebook
X
Pinterest
E-mail
Inne aplikacje
-
Wspaniała seria, napisana piękną polszczyzną. Przeczytałam jednym tchem i
jestem pewna, że to jedna z tych książek, które chciałabym w
przyszłości polecić swojej córce.
(…) zatem kończy się gra, Która nie powinna była się zacząć. A.E.Housman XVI. The Culprit, z tomu Last Poem „Naznaczony” („The Hallmarked Man”) stanowi ósmy tom kryminalnych łamigłówek Robin Ellacott oraz Cormorana Strike’a. Dotychczas seria stworzona przez J.K.Rowling pod męskim pseudonimem (Robert Galbraith) cieszyła się sporym uznaniem czytelników na całym świecie. W internecie można znaleźć wiele zapytań o termin publikacji następnej części, bez względu na to, o który tom aktualnie chodziło. Za każdym razem wyjawienie nowego tytułu i związanej z nią tematyki budziło naprawdę duże emocje i zainteresowanie. Należy podkreślić, jak wiele osiągnęła autorka, nie tylko utrzymując się na liście najpoczytniejszych powieściopisarzy przez wiele lat po wydaniu pierwszej powieści, ale i znajdując niszę, która pozwoliła jej przekonać do siebie kolejnych odbiorców. J.K.Rowling tworząc wcześniej przez wiele lat uniwersum Harrego Pottera osiągnęła niewyobrażalny wręcz sukce...
Chyba każdy tego chce, prawda? Być jak wszyscy inni. Ale nikt nie jest jak wszyscy inni. To jedno nas łączy. „Żądło” jest powieścią, na którą czeka się miesiącami i której nie można zapomnieć długo po zakończeniu lektury ostatniego rozdziału, jednak bardzo trudno jest wskazać na czym dokładnie polega jej fenomen. Teoretycznie nie wyróżnia się niczym szczególnym. Opowiada o rodzinie - dwa plus dwa, wiodącej dostatnie życie w irlandzkiej posiadłości należącej do nich już od poprzedniego pokolenia. Jest pięknie, blisko natury, ale w obrębie najlepszych osiągnięć cywilizacji. Pani domu zamawia luksusowy stół zgodny z aktualną modą, a jej najbardziej skomplikowanym obowiązkiem jest uczestnictwo w zebraniach lokalnej społeczności, na których gromadzą się kobiety o podobnym statusie materialnym. Dzieci doskonale wpisują się w ten obrazek, a mąż prowadzi biznes odziedziczony po ojcu, który emeryturę postanowił spędzić w cieplejszym zakątku świata. Tak sytuacja wygląda z daleka, jedna...
Witam wszystkich bardzo serdecznie! Jestem niesamowicie podekscytowana, że mogę po raz kolejny dodać coś od siebie na blog mojej mamy. Ponieważ fanką Enoli jestem od momentu, kiedy została wydana w Polsce pierwsza część, byłam naprawdę wniebowzięta, że będzie mi dane ją przeczytać. Zaczynajmy! ,,Enola Holmes. Sprawa złowieszczych bukietów” autorstwa pani Nancy Springer jest lekturą trzymającą w napięciu i pełną niesamowitych zwrotów akcji. Opowiada o przygodach buntowniczej siostry Sherlocka Holmesa , która porzucając życie damy ma zamiar zostać perdytorystką-detektywką poszukującą zaginionych osób. Jej marzenie ma szansę się spełnić, kiedy znika znany i lubiany doktor Watson. Jego żona otrzymuje bukiety naprawdę przedziwnych ...
Bardzo trudno napisać mi opinię o książce, której poprawiona wersja została wydana już po śmierci Autorki. Z jednej strony czuję ogromną radość, że udało się ziścić to marzenie, a z drugiej ogarnia mnie smutek, że nie możemy cieszyć się tą chwilą razem… Elżbietą Gizelą Erban zachwyciłam się w poprzednim roku, kiedy to otrzymałam propozycję zaopiekowania się „Fatalnym zauroczeniem”. Gdyby nie upór osoby pracującej w wydawnictwie Videograf, nigdy nie przeczytałabym tej powieści. Sam tytuł wydawał się już odstawać od moich upodobań, jednak już po lekturze pierwszego rozdziału wiedziałam, że mam do czynienia z twórczością nietuzinkową, realizowaną przez osobę dojrzałą i mającą coś ciekawego do powiedzenia. To, czy utożsamiam się z tym konkretnym sposobem myślenia jest rzeczą zupełnie inną. Liczył się przede wszystkim rys indywidualizmu i język, który tak bardzo zmienił się od czasów młodości naszych dziadków . Moim zdaniem żaden ze współczesnych twórców nie będzie już w stanie go naśladow...
Pewnego dnia, gdy starannie uzupełniała sugerowany tekst do katalogu, opisując sto dwadzieścia sześć prac, które zarekomendowała na aukcję, listę dokładnie sprawdzaną przez Herr Hofmanna, Herr Zieglera, Her Goebblesa, a nawet przez Hitlera, zdała sobie sprawę, że zbliżają się do końca. Po aukcji te dzieła, które zostały uznane za niezasługujące na uwagę, albo te, które sama była zmuszona pominąć przy doborze prac na aukcję, czy te, których klienci nie wybrali w Berlinie, zostaną zniszczone. „Dziewczyna, która słyszała kolory” jest książką, która trafiła do mnie z polecenia, ponieważ wiąże się z tematyką sztuki, która naprawdę mnie interesuje. Powieść autorstwa Kelly Jones została wydana w Polsce w 2014 roku, więc śmiało można powiedzieć, że raczej nie trafiłabym na nią samodzielnie. Szkoda, bo ta historia nie tylko zaskoczyła mnie dobrą jakością tłumaczenia, ale i ciekawym poziomem realizacji obranego tematu. Rzadko zdarza się, bym powieść odbierała jako gotową fabułę filmową, a tym ...
Złe czasy płodzą złe czyny. Z tym musimy się wszyscy pogodzić. „Kronika powieściowa utraconego miasta: lata 1894 - 1921” to pierwsza część trylogii „Krzywy kościół” nieznanej dotąd na polskim rynku wydawniczym Karin Lednickiej. Prosta, oszczędna okładka utrzymana w szaro-zielonej stylistyce niewiele zdradza, jednak swoim dyskretnym urokiem intryguje i znakomicie zaprasza do lektury. Łącznie prawie pięćset stron dość drobnego druku podanego na szorstkim papierze, który, jak się później okazuje, doskonale wpisuje się w klimat i tematykę powieści. Egzemplarz jest niezwykle solidny i dla wytrawnego czytelnika kontakt z nim jest przyjemnym wizualnym doświadczeniem. „ Kronika” została przetłumaczona na polski przez profesor nauk humanistycznych Joannę Goszczyńską, czyli (za Wikipedią ) „ specjalistkę w zakresie literatury czeskiej i słowackiej XIX i XX wieku oraz jej uwarunkowań kulturowych”. Jakość samego tłumaczenia jest wyjątkowa i oddaje wysoki poziom kompetencji językowych za...
Dzień dobry! Nigdy tego nie zrobiłam, ale sądzę, że z okazji ponad dwustu tysięcy odsłon na moim blogu jestem Państwu winna kilka słów podziękowań i wspomnień, które związane są z tym miejscem. Zakładając Blog Pod Małym Aniołem nie miałam żadnych głębokich przemyśleń na temat tego, co chciałabym osiągnąć ani w którą stronę mam zamiar zmierzać. Przez kilka lat prowadziłam zapiski na jednym z dużych portali o literaturze i w pewnym momencie poczułam, że chciałabym mieć miejsce działające na moich własnych zasadach. Nigdy, nawet przez sekundę, nie pomyślałam o tym, czy ktoś będzie chciał tu zaglądać. Myślę, że to właśnie ten fakt sprawił, że nie czułam się skrępowana i mogłam zgodnie z własnymi zapatrywaniami prowadzić ten blog. Pisałam, by dać upust własnym emocjom i ćwiczyć umiejętność władania językiem polskim na przyzwoitym poziomie. Z perspektywy minionych lat widzę, że moje życie można odmierzać przeczytanymi książkami. Za większością z nich kryje się jakieś wzruszające wsp...
„ Miedziany listek” Emilii Kiereś przeczytałam kilkakrotnie. Nie jest wielkim sekretem, że mam ogromną słabość do dobrej literatury skierowanej do Dzieci, jednak tym razem sytuacja jest dla mnie szczególna. Nie, nie chodzi o sam patronat, który mój blog roztacza nad tą opowieścią, chociaż jestem z niego oczywiście niesamowicie dumna. Myślę raczej o temacie, który tym razem postanowiła poruszyć Autorka. Jedynactwo. Większość Dzieci bardzo pragnie mieć rodzeństwo. Dzielić się każdą chwilą z kimś bliskim w podobnym wieku. Mieć towarzysza zabaw na wyciągnięcie ręki, sojusznika w drobnych problemach domowych. Razem jest łatwiej, razem jest lepiej... Brak rodzeństwa nie jest wyborem Dziecka. Jest faktem, z którym trzeba się pogodzić. To może być trudne, chociaż nie zawsze i nie w każdym wypadku. Zdarza się, ż...
Podczas ferii sięgnęłam po reportaż Anety Pawłowskiej-Krać „Głośnik w głowie”, wydany przez Wydawnictwo Czarne. Jako wierna czytelniczka tej oficyny zazwyczaj stawiam poprzeczkę wysoko, i choć pod względem czysto warsztatowym nie jest to pozycja idealna, uważam ją za lekturę przejmującą i niezwykle potrzebną. Autorka kreśli w niej bolesny obraz polskiej psychiatrii, oddając głos tym, którzy w starciu z bezdusznym, niewydolnym systemem zbyt często pozostają niesłyszani. Trudno i wręcz nie sposób oceniać samych historii pacjentów – są one zbyt intymne, poruszające i naznaczone osobistym cierpieniem, by poddawać je recenzenckiej miarze. Cennym dopełnieniem tych relacji jest całkiem rzetelne naświetlenie strony prawnej oraz analiza przygotowywanych reform; to spojrzenie na mechanizmy, które w teorii mają chronić, a w praktyce boleśnie zawodzą. Zgadzam się z głosami krytycznymi, choćby z serwisu Goodreads, wskazującymi na pewien chaos kompozycyjny czy zbyt skrótowe potraktowanie niektórych ...
Często, żeby wpaść na trop mordercy, należy poznać jego ofiarę. Po otrzymaniu propozycji zrecenzowania książki pod tytułem „Profilerka” najpierw sprawdziłam kim jest autorka i jaki ma dorobek. Nigdy wcześniej nie słyszałam o Grażynie Molskiej. Na rynku mamy mnóstwo thrillerów i powieści sensacyjnych zajmujących się tematyką ujętą w tytule tej powieści i niestety część z nich nie spełnia obietnic składanych na okładce. Teoretycznie przepis na udany thriller lub kryminał jest prosty-dobrze skonstruowana fabuła, która stopniowo odsłania elementy zbrodni, ciekawe miejsce oraz nietuzinkowy główny bohater/ka. Co ciekawe, im prostsze reguły, tym trudniej z ich realizacją, ponieważ niezwykle łatwo dostrzec niedociągnięcia i błędy piszącego. Za Grażyną Molską kryje się solidne wykształcenie- jest absolwentką filologii polskiej Uniwersytetu Gdańskiego. Co więcej, autorka może pochwalić się faktem, że była studentką Marii Janion i Stefana Chwina. Na zorientowanym czyteln...
Komentarze
Prześlij komentarz