Jakie jest pani ulubione słowo? Odpowiada: Codziennie inne. Krótka wymiana ognia następuje praktycznie codziennie pomiędzy mną, a życiem. Stoję po jednej stronie, brodząc po kostki w mule i wołam, wołam coraz głośniej niemymi ustami, aby prąd wody nie był tak silny, bo ja taka słaba, słabsza z oddechu na oddech. Patrząc na skorupę, która pozostała mi po uśmiechu, jędrnym ciele, piegach usianych w okolicach nosa nie mogę nadziwić się, że wciąż jakimś cudem zachowuję pozycję jakoby pionową. Stóp już nie ma, zginęły w szambie cudzych zachwytów, ukłonów, kwiatów niewinnych niczemu. Odebrali już miarę na trumnę, czeka tylko cierpliwie na zawartość, co to wkrótce nadejdzie. Podziękują za twórczość, za wiersze, za rytmy zmieszane ze śliną, wódką, zapachem osiadłym lata temu, jak pyłki z brzozy, co uczula zbyt czułych. Później posypią ziemią aż słońca i tlenu zabraknie. Piaski mnie niczym matkę pochłoną, chociaż nie na pewno. Nie odejdę jak inni, bo innych we mnie od dawna już nie ma. Pomarsz...
Komentarze
Prześlij komentarz