Agatha Raisin i martwa znachorka - M.C. Beaton

Nic nie poradzę, że mam ogromną słabość do Agatki. Od czasu do czasu wracam sobie do niej i zawsze świetnie się bawię. Jak już wielokrotnie wspominałam, nie jest to literatura wysokich lotów, ale fantastycznie odpręża i relaksuje. Należy spojrzeć na tę serię z przymrużeniem oka i po prostu..dobrze się bawić.
Tym razem Agatha znajduje się w nadmorskim kurorcie, do którego ucieka z powodu częściowej utraty włosów. Jak zwykle wplątuje się w szereg kłopotów i później jest już tylko śmieszniej. Polecam!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Naznaczony - Robert Galbraith

Kochankowie burzy. Panna z Jaśminowa - Elżbieta Gizela Erban

Żądło - Paul Murray

Enola Holmes. Tom 3. Sprawa złowieszczych bukietów - Nancy Springer

Krzywy kościół - Karin Lednicka

Miedziany listek - Emilia Kiereś

Dziewczyna, która słyszała kolory - Kelly Jones

Profilerka - Grażyna Molska

Coraz mniej światła - Nino Haratischwili

Suknia i sztalugi - Piotr Oczko