Deniwelacja - Remigiusz Mróz



Remigiusz Mróz jest z mojego punktu widzenia pisarzem szczególnym. Raz, że dba o kulturę słowa i jego prace są estetyczne i miłe w odbiorze, a dwa, że fantastycznie radzi sobie z budowaniem męskich bohaterów.
Trzeci plus to tło, które z biegiem czasu zaczyna mieć dla mnie niemałe znaczenie i na które zaczynam zwracać coraz większą uwagę. Góry wyrażone słowami tego pisarza budzą we mnie spokój i przyjemność płynącą z każdego przeczytanego słowa.
Przechodząc jednak do meritum stanowiącego niewątpliwie najważniejszą część mojej wypowiedzi tutaj, życzyłabym sobie, aby komisarz Forst zamilkł. Nie, nie rozumiem potrzeby kontynuacji tej historii, sądzę, że ostatnie słowo zostało już wypowiedziane i resztę wolałabym zostawić wyobraźni odbiorcy. Lepiej pozostawić po sobie niedosyt, a nie przesyt, który pojawił się już po pierwszych kilkunastu stronach.
Nie wiem, czy przeczytam kolejną, obiecaną w epilogu część, ponieważ nie chciałabym zaburzyć pozytywnego wspomnienia po bestii z Giewontu oraz jej świcie.
Polecam tylko tym, którzy nie boją się przedobrzyć.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Naznaczony - Robert Galbraith

Enola Holmes. Tom 3. Sprawa złowieszczych bukietów - Nancy Springer

Kochankowie burzy. Panna z Jaśminowa - Elżbieta Gizela Erban

Żądło - Paul Murray

Krzywy kościół - Karin Lednicka

Miedziany listek - Emilia Kiereś

Dziewczyna, która słyszała kolory - Kelly Jones

Profilerka - Grażyna Molska

Coraz mniej światła - Nino Haratischwili

Daisy i Cesarz - Dorota Ponińska